MAPY SZLAKÓW ON-LINE
Nasza mapa Szlaków Pomorza Zachodniego
Aplikacja szlaków mapa-turystyczna.pl
Mapa umocnień Wału Pomorskiego
Pomorska Droga Świętego Jakuba
Europejski Szlak Gotyku Ceglanego
Szlakiem Mapy Lubinusa
Szlaki Pomorskie
Szlaki Lubelszczyzny
Szlaki Kujawsko-Pomorskie
Szlaki Warmii i Mazur
Szlaki Mazowsza
Szlaki Małopolski
Szlaki Dolnego Śląska
Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo
PRZYDATNE MAPY
Ogólnopolska Baza Kolejowa
Archiwum Map Zachodniej Polski
Mapa Lasów Państwowych
Leśny Przewodnik Turystyczny
CIEKAWE LINKI
Architektura Sakralna Pomorza
Architektura Pomorza
Serwis Zabytek.pl
West is the best - przewodnik
Pomniki Poległych z Pomorza Środkowego
Kościoły drewniane w Polsce
Chatki i Bazy Akademickie
PROGNOZA POGODY
Niemiecka pogoda
Burzowo.info
Windy.com
ICM Polska
WSPÓŁPRACA
ZNAJDŹ INTERESUJĄCY CIEBIE PRODUKT LUB USŁUGĘ
P-C-ZWA-091, szlak pieszy czerwony IV Dywizji Piechoty, Jezioro Dobre - Człopa, 94,1km - OPIS
SPODOBAŁA CI SIĘ MOJA PRACA ?? SKORZYSTAŁEŚ Z MATERIAŁÓW ?? POSTAW MI KAWĘ - https://buycoffee.to/wiking-turystyka . Wspomóż utrzymanie domen, sklepu, serwera na dane ....
Materiały zamieszczone lub zakupione w serwisie można wykorzystywać na ogólnych zasadach wynikających z prawa autorskiego i praw pokrewnych, w tym majątkowych - Regulamin korzystania z danych umieszczonych w serwisie .Jeśli chcesz umieścić widżet z mapką na swojej stronie, skontaktuj się z nami. Przygotujemy kod do wklejenia i wyślemy na mejla.
MIEJSCOWOŚCI, HISTORIA, OBIEKTY I CIEKAWOSTKI NA SZLAKU im. 4 DYWIZJI PIECHOTY
Opis techniczny szlaku - https://wedrujznami.pl/P-C-ZWA-091
Grupa warowna Marianowo
Położony w pobliżu Wałcza jeden z ciekawszych obiektów Pommernstellung. Z założenia miała być drugim tego typu obiektem w Wałczu. Budowana w latach 1932 - 1938 nie została jednak ukończona. Powstał jeden, z dwóch planowanych, B – Werków. Położona w okolicy jezior Chmiel Duży i Chmiel Mały stanowi unikalny obiekt w skali Wału Pomorskiego. Obiekt ten, jako jedyny na linii Pozycji Pomorskiej, przeznaczony był do obrony w okrążeniu. Założenia taktyczne wykorzystane przy tworzeniu tego ośrodka oporu nie pojawiły się w żadnych innych niemieckich fortyfikacjach. Składa się z dwóch części - bojowej i bloku wejścia z zapleczem (kuchnia, maszynownia, izba opatrunkowa) połączonych poterną. Wejście było tylko jedno;żeby dostać sie do części bojowej trzeba było przejść poterną na końcu której znajduje się głęboki szyb -kiedyś przykrywały go drzwi stalowe ( widoczne ślady po mechanizmie ich podnoszenia). Na wprost podnoszonych drzwi strzelnica obrony wejścia. Część wejściowa - poziom górny całkowicie rozwalony wybuchem, na poziomie niższym zachowane pomieszczenia maszynowni,kuchni izby opatrunkowej i zaplecza sanitarnego. znacznie lepiej zachowana część bojowa - wejść do niej można od strony wysadzonej kopuły pancernej (PZW 961). W części bojowej były trzy kopuły pancerne bojowe i jedna obserwacyjna -wszystkie oznaczone napisami eksploatacyjnymi wewnątrz obiektu jako Panzerwerki oraz 6 pomieszczeń. Ciekawe napisy eksploatacyjne - pomieszczenia załogi oznaczone jako Ruhe-Raum (pomieszczenie odpoczynku), Lebensmittelschrank -(szafka na artykuły spożywcze) i inne.
Grupa Warowna Cegielnia ulokowana została na peryferiach Wałcza, na wschód od jeziora Zamkowego, pomiędzy przedłużeniem ulic Bydgoskiej i Południowej. Dojazd ulicą Południową. Ten odcinek Wału Pomorskiego stanowił zamknięcie luki, pomiędzy naturalnymi elementami przeszkód, jakie były wykorzystywane przy planowaniu i budowie umocnień i fortyfikacji na terenie Pojezierza Wałeckiego. Pofałdowanie terenu dawało tu natomiast możliwość stworzenie linii obrony z ukrytymi miejscami obserwacyjnymi i punktami ostrzału. Dlatego też w latach 1932-1936 wybudowano tu schrony, kryjące stanowiska broni maszynowej o szerokim polu ostrzału dzięki zastosowaniu kopuł pancernych, pomieszczenia kryjące polowe armaty przeciwpancerne i stanowiska dla obserwatorów. W 1944 roku przystąpiono do rozbudowy fortyfikacji: zaczęły tu powstawać dodatkowe stanowiska strzelnicze, przeszkody przeciwpiechotne i przeciwpancerne, żelbetonowe stanowiska obserwacyjno – bojowe. W efekcie trzon GW Cegielnia stanowią dwa schrony typu B tzw. B – Werki. Pierwszy schron wyposażony jest w sześciostrzelnicową kopułę obserwacyjną i kazamatę flankującą. Drugi był schronem biernym z uzbrojeniem jedynie w kazamacie flankującej. Poterny każdego schronu prowadzą do dwóch wież wyposażonych w kopułę 3 – strzelnicową. Są tu również dwa wielosektorowe schrony B1, miejscami wzmocnione do B. Nie posiadały one kopuły pancernej a ich ochronę stanowiły płyty pancerne. Grupa Warowna Cegielnia przyjęła kształt dwóch linii schronów. W skład pierwszej wchodzą schrony główne, obiekty wielosektorowe oraz dwa schrony jednosektorowe przy zaporach przeciwpancernych. Druga, to schrony bojowe/lub schron bojowy typu B1 różnego zastosowania – do ognia flankującego i czołowego, schron obserwacyjny oraz schron bierny dla armat przeciwpancerne. i obsługi – budowla wyjątkowa na Wale Pomorskim. Pozycje wzmocniono w 1944 r. kilkoma małymi schronami zwanymi potocznie Tobrukami. Umocnienia te zostały 25 i 26 stycznia 1945 roku obsadzone wzmocnionymi siłami niemieckimi. Wojska radzieckie rozpoczęły tu pierwsze dziania 31 stycznia, od 6 lutego był prowadzony regularny ostrzał nękający z moździerzy i lekkiej artylerii. 11 lutego ta grupa warowna została porzucona przez Niemców. Schrony zostały wysadzone przez polskich i rosyjskich saperów na przełomie lutego i marca 1945 roku, w kolejnych latach rozebrano zasieki, zasypano rowy, teren zaś zmieniał wygląd w efekcie wydobywania piasku i utworzenia wysypiska śmieci. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku pozostałości jednego ze schronów zawaliły się w wyniku podkopania. Obecnie zagospodarowane jako skansen militarny, będący oddziałem Muzeum Ziemi Wałeckiej. Oprócz dostępnych do zwiedzania schronów, przygotowano tu dla zwiedzających ekspozycję stałą w pawilonie wystawienniczym oraz ciekawą ekspozycję militariów, wzbogacaną często o kolejne pojazdy i różnego typu broń. Funkcjonuje tu również przy okazji organizowanych imprez "Kino na Bunkrach". Skansen i najbliższe okolice kilka razy w roku są sceną plenerowych imprez typu inscenizacje, koncerty, parady militarne. Muzeum Ziemi Wałeckiej systematycznie organizuje też rajdy szlakiem umocnień Wału Pomorskiego, które kończą się piknikiem militarnym. Więcej informacji: www.bunkry.eu .
Osada Martew. Pozostałości dawnej osady leśnej, będącej części wsi Martew. Potoczne nazwy; Martwica, Martwa, nazwa niemiecka - Marthenberg. Nazwa pochodzi od położonego, nieopodal jeziora Martew. Oprócz widocznych zarysów przedwojennych gospodarstw, zachowała się w bardzo dobrym stanie tajemnicza studnia. Wedlu podań ukryto w niej skarb. Ale wejścia chroni zabezpieczenie, więc nie badaliśmy tej głębi.
Martew wieś.
Na zachodnim krańcu wsi znajdziemy relikty zabytkowego cmentarza ewangelickiego z XIX wieku. W zakrzaczeniach, znajdziemy groby i pojedyncze zachowane nagrobki. W centrum wsi stoi malownicza. szachulcowa, bezwieżowa świątynia. Pierwszy kościół we wsi miał prostą konstrukcję (nosił wezwanie Wszystkich Świętych, a ufundowano go prawdopodobnie w XIII wieku). W 1349 kościół wymieniany jest w wykazie parafii. Przed 1522 świątynię przyłączono do parafii w Chwarstnicy (czasowo w posiadaniu protestantów), a po odzyskaniu przez katolików (około 1607) przynależała do parafii Tuczno. Niedługo po odzyskaniu wstawiono do kościoła nowy ołtarz i ambonę, a w 1611 ufundowano dzwon. W 1625 obiekt strawił pożar. w 1630 lub 1680 powstał obecny kościół szachulcowy, który powiększono w drugiej połowie XVIII wieku wraz ze zmianą okien. Być może również w XVIII wieku dobudowano zakrystię trudną do zadatowania. W 1980 obiekt przeszedł remont - tutaj warto nadmienić, że krokwie kościoła są częściowo oryginalne, podobnie jak biała podłoga. Obok kościoła znajdziemy drewnianą dzwonnicę, zaś teren otoczony murem, był niegdyś cmentarzem przykościelnym. Na uwagę zasługuje wyposażenie z okresu XVI-XVIII wieku; ołtarz, predellla (część dolna ołtarza) oraz komplet lichwiarzy cynowych. Wiadomo już, czemu kościół jest zamknięty.
TUCZNO
- Budynek przy ulicy Klasztornej, który jest klasztorem elżbietanek - Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety. Przybyły do Tuczna w latach 60-tych XIX wieku. Ich historia jest dość ciekawa i można się z nią zapoznać pod tym linkiem - https://wnmptuczno.pl/historia-powstania-w-tucznie. Same budynki pochodzą właśnie z tego okresu.
- Zespół zamkowy w Tucznie, gdzie w promieniu kilkuset metrów znajduje się Zamek Wedlów, XVI wieczny kościół, zachowane budynki służby, XIX wieczny młyn zamkowy oraz XIX wieczny park ze stawem i ukryte w zamkowej skarpie dwa bunkry Wału Pomorskiego.
- Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Późnogotycki kościół z 1528 roku, ufundowany oczywiście przez pomorski ród von Wedlów. Zbudowano go na miejscu wcześniejszego prawdopodobnie z XI wieku, który spłonął w 1395 roku. Budynek było odbudowywany, remontowany i przebudowywany w późniejszych latach, czy to z powodu zawalenia się wieży, czy to z powodu pożarów, czy też nowych trendów architektonicznych. Obecnie sprawia wrażenie trochę zaniedbanego, szczególnie kościelny mur, który zaczyna się kruszyć i odpadać. Ale warto zerknąć do środka, gdzie znajdziemy wiele interesujących zabytków. Gdy podniesiemy głowę zobaczymy gotyckie sklepienie kościoła, czy to gwiaździste, grzbietowe, czy też poprzeczne, wypełnione miejscowo freskami. Dominą jest barokowy ołtarz główny i ołtarze boczne z XVII wieku. Równie warte uwagi są XVII wieczne, barokowe organy, rzeźbiona w kamieniu chrzcielnica, trumienne herby i blachy herbowe .... Ale i w podziemiach znajdziemy osiem krypt grobowych Wedlów - Tyczyńskich.
- Zamek Wedlów. Zamek Wedlów w Tucznie ma bogatą historię. Pierwsi z tego pomorskiego rodu, nabyli Tuczno od księcia Przemysława II, pod koniec XIII wieku. Po uzyskaniu praw miejskich w 1326 roku, zaczęli budowę murowanej warowni. O miasto i zamek walczył Zakon Krzyżacki, jak i wojska nowomarchijskie. Ostatecznie z krótki epizodami polskimi, był we władaniu Krzyżaków do 1466 roku. W wyniku pokoju z Zakonem Krzyżackim zawartego w Toruniu, miasto i zamek znalazło się w granicach Królestwa Poleskiego aż do 1772 roku. Wówczas zaczęła się przebudowa i rozbudowa zamku w stylu renesansowym. Gdy zmarł ostatni potomek Wedlów, został przejęty przez rody Mycielskich i Niemojowskich. Kolejne częste zmiany właścicieli, doprowadzały zamek do coraz gorszego stanu. W XIX wieku, zamek był bliski ruiny. Na szczęście na początku XX wieku przeprowadzono remont obiektu i przekazano organizacji charytatywnej Caritas. W czasie II Wojny Światowej, podczas walk o Wał Pomorski uległ dużym uszkodzeniom a 2 lata później spłonął. Dopiero w 1957 roku rozpoczęta jego odbudowę, która zakończyła się w 1976 roku. Przywrócono renesansowy wygląd, zachowując gotyckie elementy w najstarszym skrzydle. Wówczas wszedł w zarząd Stowarzyszenia Architektów Polskich, którzy są właścicielami do dnia dzisiejszego. Niestety od kilku lat jest całkowicie zamknięty dla zwiedzających, jak i nie prowadzone są usługi hotelarskie. Na szczęście ta rycerska siedziba stoi i można ją podziwiać z zewnątrz. Brama główna jest zamknięta na cztery spusty z lakoniczną informację "Zamknięte". Po południowej stronie znajdziemy zabytkowy Park Zamkowy ze stawem, który powstał ze spiętrzenia rzeki, na potrzeby pracy młynu zamkowego.
- Młyn Wodny. Pierwszy młyn stał w tym miejscu w XVIII wieku. Napędzany był wodami rzeki Młynówki (Runicy), która przepływała przez park krajobrazowy zamku. Spiętrzono wodę rzeki, tworząc parkowy staw. Obecna zabudowa ceglana pochodzi z 1887 roku i mieści się tu pensjonat.
- Cmentarz żydowski (kirkut). Na wzgórzu umiejscowiony jest cmentarz żydowski (Kirkut), który powstał prawdopodobnie w XVII wieku. Najstarszy nagrobek pochodzi z XVIII wieku. Niestety Niemcy postarali się bardzo, aby zatrzeć żydowskie ślady na germańskiej ziemi. Zachowały się relikty muru cmentarnego, kilka macew w ziemi i ślady układu cmentarnego.
- Kapliczka Świętego Jerzego. Na wzgórzu umiejscowiona jest zaniedbana kapliczka Świętego Jerzego, zbudowana w drugiej połowie XIX wieku. Według Henryka Wojtasika, autora tekstu „Tuczyńskie cmentarze”, zamieszczonego w serwisie Opoka: „W pewnym okresie czasu, w okresie wpływów Reformacji, chowano zmarłych na wzgórzu, przy Trakcie królewskim, po prawej stronie przy wjeździe do Tuczna, przy nieistniejącym dzisiaj kościele św. Jerzego. Miejsce to upamiętnia kapliczka ustawiona na samym szczycie wzniesienia, poświęcona świętemu Józefowi”. Z kolei autor facebookowego profilu Tuczno-Tütz, miłośnik lokalnej historii Paweł Sochacki pisze, że najstarsze mapy, jakie posiada i które widział, nie potwierdzają istnienia tam kościoła, chociaż nie wyklucza, że kapliczka może być pamiątką po pierwszej tuczyńskiej świątyni.
- Bunkry Wału Pomorskiego - Pozycji Przedniej. W Tucznie znajdziemy kilka wysadzonych, raczej słabo zachowanych schronów bojowych i biernych. Dwa z nich znajdują się na skarpie zamkowej. Nr 1, schron B1, południowa strona skarpy, obiekt zabezpieczony półkolistym kamiennym murem. Świetne zamaskowanie, z wykorzystaniem pobliskiego zamku. Nr 2, wschodnia strona skarpy. Dobrze zachowane pozostałości obiektu jednosektorowego. Brak płyty pancernej, wejście zasypane. Bunkry znajdziemy również przy ulicy Staszica.
- Cmentarz Choleryczny. Pozostałości cmentarza znajdują się na północno zachodnim krańcu Tuczna, przy drodze wyjazdowej w kierunku Jeziorek. Epidemie pojawiały się w Tucznie i w bliskiej okolicy trzykrotnie. Pierwsza z nich, epidemia dżumy miała miejsce w 1624 roku wówczas w wyniku zarazy zmarło pięciuset mieszkańców miasta. Kolejny atak zaraza przypuściła w 1707 roku, przynosząc wiele ofiar w samym mieście a jeszcze więcej w okolicy. W latach 1837-1865 całym powiecie wałeckim szerzyła się cholera przyniesiona tu przez żołnierzy z wojny prusko- austriackiej. W tamtych czasach w przypadku epidemii konieczne było chowanie zmarłych w pewnym oddaleniu od miasta. Tak też właśnie tuczyński cmentarz został założony, zabudowania miejskie z czasem jednak zbliżyły się do jego terenu. Nie zachowały się jednak zapiski, w którym roku został założony tuczyński cmentarz choleryczny. Nie było badań, archeologicznych, które mogłyby stwierdzić z którego wieku pochodzą pierwsze pochówki, tym bardziej, że cmentarz kilkakrotnie przeorganizowano, a pochówki w kolejnych stuleciach prawdopodobnie były dokonywane w miejscach, gdzie już wcześniej istniały groby. Obecnie teren cmentarza ma kształt trójkąta ze ściętym południowym narożnikiem. Porośnięty jest licznymi , od dawna nie pielęgnowanymi krzewami, znajduje się tu też sporo starych drzew. Środkiem biegnie dość szeroka alejka, ale podział na kwatery jest już obecnie zatarty. Na terenie cmentarza wznosi się postawiona prawdopodobnie w końcu XIX wieku neogotycka ceglana kapliczka. Widoczne są ślady mogił, ale nagrobki się nie zachowały. Źródło: pomorzezachodnie.travel
- W Tucznie umiejscowione są jeszcze dwa zabytkowe cmentarze. W sumie rozdziela je ulica Gdańska. Obydwa są datowane na połowę XIX wieku. Cmentarz północny, obecnie komunalny, nie posiada praktycznie nic z przedwojennej nekropolii. Na południowym, porośniętym starodrzewem, znajdziemy mogiły, słupki z ogrodzeń i nieliczne stele nagrobne.
Zdbowo (niem. Stibbe, Stübbe). Przez stulecia, nazwa ewaluowała. Po raz pierwszy wzmiankowana w 1337 roku (Stubow) oraz w latach: 1448(Stubowo), 1590(Szibowo), 1641(Zbowo), 1736(Stybowo). A po wojnie Zdbowo i tak do dnia dzisiejszego. Gdy w 1306 roku, przybyła tu z Meklemburgii, szlachecka rodzina pomorska von Boldt (Bolte), założyła ona wieś Stubow. Było to możliwe, dzięki oddaniu im ziem, przez wywodzący się z Księstwa Saksoni (miasto Wedel), potężny ród pomorski, rodzinę von Wedel (następnie polska gałąź Wedel-Tuczyńskich). Tak rozpoczęła się historia Zdbowa. Von Boldt-owie, zarządzali majątkiem do początku XVII wieku. W 1590 roku wieś całkowicie spłonęła. Od około 1612 roku, powróciła pod zarząd Wedlów-Tuczyńskich z Tuczna. Po wygaśnięciu linii męskiej Wedlów w 1717 roku, dobra przeszły w ręce polskiej szlachty. We wsi pojawia się historyczna, pochodząca z Wielkopolski (historycznie ze Śląska) rodzina Krzyckich, herbu Kottwitz (Kotwicz). W 1736 roku mowa o siedzibie dworskiej i folwarku. Od tego czasu jest wsią szlacecką z folwarkiem i kościołem. I tak Krzyccy, zarządzali Zdbowem do czasu I rozbioru Polski w 1772 roku. Po 1772 roku, w wyniku polityki pruskiej (wysokie podatki i restrykcje), majątki polskiej szlachty w tym regionie, były systematycznie wykupywane. Zdbowo ostatecznie przeszło w ręce starych, pomorskich rodzin rycerskich; von Blanckenburg, a później von Goltz. Niestety przez wieki ulegli zgermanizowaniu, stając się znaczącymi rodami Nowej Marchii i później Prus. W 1861 roku, majątek został zakupiony przez pruską rodzinę ziemiańską, żydowskiego pochodzenia - Rée. Zdbowo stało się ich główną siedzibą, do 1900 roku. Przez kilka lat właścicielem był przyjaciel rodziny, Max Guenther, który w testamencie przekazał ziemie państwu, które już w 1909 roku sprzedało je Richardowi Guentherowi, właścicielowi majątku w Osieku Drawskim (Wutzig). Ostatnim właścicielem był Wolfgang Bennecke. Po 1945 roku wieś znalazła się w granicach Polski.
- Najważniejszym zabytkiem wsi, jest ryglowy kościół. Na pewno stoi w miejscu wcześniejszych świątyń. Drewniana kaplica mogła tu istnieć już od XIV wieku, ponieważ w pozostałych wsiach lennych Wedlów było to normą. Według Calliera, murowany kościół istniał już w 1337, ale wydaje się to informacją wątpliwą. Tak czy inaczej w okresie reformacji na pewno została rozebrana. Niewątpliwie kościół w Zdbowie istniał w XVII wieku, o czym świadczy, zachowane do dzisiaj wyposażenie. Możliwe jednak, że pochodzi ono z innej świątyni. Obecną świątynię zbudowano w 1817 roku - taka data jest wyryta na jednej z belek. Fundatorem był ówczesny właściciel Zdbowa - Onufry Krzycki (wszędzie jest informacją o Onufrym Grabskim, jednak to jest raczej pomyłka nazwisk). Wybudowano go na niewielkim wzniesieniu, otoczonym od strony północnej i zachodniej kamiennym murem. Na fundamencie kamiennym, wzniesiono ściany o konstrukcji ryglowej (tzw. pruski mur). Miejsca pomiędzy belkami, zostały wypełnione cegłą, otynkowaną zaprawą wapienną. Do południowej elewacji, przylega zakrystia. Jest kościołem bezwieżowym, ze zbudowaną oddzielnie dzwonnicą. We wnętrzu świątyni, zabytkowego wyglądu nadaje drewniany strop i wyposażenie. Wzmocniony jest poprzecznymi, drewnianymi belkami, które z kolei podtrzymuje sześć drewnianych słupów pionowych. Słupy te imitują kolumny z sześciobocznymi głowicami i stwarzają pozory podziału sali na trzy pseudonawy. Chór muzyczny (empora), wsparty jest na dwóch słupach. Uwagę przykuwa niewielki barokowy ołtarz główny z XVII wieku, pochodzący prawdopodobnie z wcześniejszego kościoła. W kolumnowy ołtarz, wkomponowano obrazy Świętego Józefa i Świętej Trójcy z 1818 roku. Z dawnej świątyni pochodzi również barokowa ambona niestety bez oryginalnych malowideł, oraz konfesjonał. Te dwa barokowe elementy wyposażenia, połączono tak, że XVII wieczna ambona, znajduje się nad zbudowanym w XVIII wieku konfesjonałem. Balustradę z malarskimi przedstawieniami ewangelistów, prowadzącą na ambonę, podpiera konfesjonał. Pewnie z powodu braku miejsca, w tym niewielkim kościółku. Zachował się również ośmioramienny świecznik z 1852 roku.
Wokół kościoła umiejscowiony jest stary cmentarz przykościelny datowany na początek XIX wieku, chociaż możliwe, że pochówki w tym miejscu dokonywane były już od XV wieku. Niestety niewiele się zachowało się z cmentarza. Całość otoczona jest starodrzewem; kasztanowce, klony i jesiony..
Na południe od kościoła, znajdziemy drugą część cmentarza, z widocznymi kilkoma obramowaniami grobów, oraz kolejnym ciekawym zabytkiem - klasycystycznym Mauzoleum/Grobowcem rodziny Rée. Zbudowano go w drugiej połowie XIX wieku. W swojej formie nawiązuje do greckich świątyń. Najprawdopodobniej jego projektantem był słynny niemiecki architekt - Karol Fryderyk Schinkel. Zbudowano go na planie prostokąta. Ściany; frontową i tylną zdobią po dwie, murowane z cegieł i otynkowane kolumny jońskie. Posiadają kanelury, czyli płytkie i podłużne żłobienia wyrobione w tynku. Zwieńczają je wolutowe głowice, które wykonano z bardzo nietypowego i drogiego materiału, uszlachetnionej cyny. Kolumny są częściowo wtopione w elewację. Tympanony, czyli wewnętrzne pola frontonów, są gładkie, pozbawione dekoracji. Elewacja tylna posiadała trzy duże okna, po których pozostały tylko otwory. W elewacji frontowej (południowej), znajdują się drewniane drzwi wejściowe zdobne czterema płycinami. Prowadzą do nich kamienne stopnie. Ściany boczne, boniowane, zaś całość okala prosty gzyms. Całość w otoczeniu starodrzewia z okresu budowy: lipy, klony i jesiony.
Jeszcze na początku 1945 r. w grobowcu znajdowały się trzy trumny (sarkofagi) cynowe, z zabalsamowanymi zwłokami. W roku 1966 mauzoleum zostało adoptowane na salkę katechetyczną. Obecnie opuszczone niszczeje. Stropy pod wpływem wilgoci zapadają się do środka, od zawilgoconych ścian, powoli odpada tynk, z marnymi pozostałościami, dawnej polichromii. - We wsi znajdziemy jeszcze jeden historyczny cmentarz, umiejscowiony na północny-zachód, przy dawnym trakcie do Marcinkowic. Datowany jest na połowę XIX wieku. Zajdziemy tutaj kilkanaście historycznych mogił ze stelami oraz powojenne. Niemiecka część cmentarza, została po wojnie zdewastowana. Pozostawiona sama sobie, porosła bluszczem i samosiejkami. Ale znajdziemy kilka starszych drzew; klonów i wiązów.
- Pomnik mieszkańców Zdbowa i folwarku Nowe Strzaliny (należał do majątku w Zdbowie), którzy zginęli podczas I Wojny Światowej. Umiejscowiony jest na zachodnim wylocie ze wsi, w kierunku Tuczna. Dość nietypowo, gdyż przeważnie znajdował się w okolicy kościoła, na cmentarzu, lub głównym skrzyżowaniu wsi. Zachowały się inskrypcje. U szczytu widnieje napis: "Den • gefallenen Helden • von Stibbe • und Neu - Strahlenberg". Zaś w dolnej części: "IN TREUE FEST". Nazwiska ułożone są alfabetycznie. Fragmenty pomnika są uszkodzone, co ma wpływ na czytelność zachowanych inskrypcji.
- Kapliczki przydrożna. Pierwsza zbudowana na przełomie XIX/XX wieku, na zachodnim krańcu wsi. Jest to kapliczka w formie kolumnowej (słupowej), zwężającej się ku górze, murowana z czerwonej cegły, zwieńczona charakterystycznym daszkiem i miejscem na figurę. Zdobiona jest otynkowanymi wnękami - być może tu pierwotnie umiejscowiono figurkę/ki świętych. Prowadzą do niej schodki, a na szczycie, na ceglanej okrągłej podstawie, umieszczona jest święta figura. Druga, moim zdaniem bardziej okazała, znajduje się na południowym wyjeździe ze Zdbowa. do Strzalin. Zbudowana w podobnej konstrukcji, jednak bez schodów. Za to posiada żeliwne ogrodzenia. Na jej szczycie, jest spadzisty daszek z żeliwnym krzyżem. W jednej wnęce, tablica z inskrypcją, pewnie fundatora i datą 1860.
- Folwark z założeniem dworsko-parkowym. W kolejnych stuleciach, był rozbudowywany, aż ostatecznie na początku XIX wieku (być może na przełomie XVIII/XIX wieku), powstało założenie dworsko-parkowe, wraz z folwarkiem. Niestety niewiele z niego ostało się do współczesnych czasów. W folwarku, po 1945 roku zainstalowało się Państwowe Gospodarstwo Rolne. Po folwarku znajdziemy kolumny dawnej bramy wjazdowej, fragmenty muru, okalającego dawny folwark, kilka budynków gospodarczych, w większości przebudowanych po wojnie, oraz część kolonii mieszkalnej z chlewikami, z końca XIX wieku. O dworze nie ma za dużo informacji. Bardziej pełnił funkcję domu-siedziby ziemiańskiej. Mógł być zbudowany na przełomie XVIII/XIX wieku, aczkolwiek bliżej mi do czasów rodziny Rée w drugiej połowie XIX wieku. Był prostą, bezstylową budowlą z ryglowym poddaszem i ozdobnym wejściem. Jednak w otoczeniu drzew i bluszczem, był dość malowniczy. Dojazd do dworu był przez bramę wjazdową od strony wsi. Prowadziła do niego aleja wiązów (zachowało się około 14 sztuk). W latach 1965-71, PGR przeprowadził remont. Pewnie znajdowały się w nim mieszkania, siedziba dyrekcji i jak w podobnych miejscach przedszkole/świetlica. Po upadku PGR-u, opuszczony i zdewastowany (taka jest informacja z 1993 roku). Więc został rozebrany niewiele później i zostały marne fundamenty. Tak samo zniszczono park dworski. Powstał za czasów Krzyckich, na przełomie XVIII/XIX wieku, jako ogród użytkowo-ozdobny. Następnie za czasów Rée, został przekształcony w ozdobny park krajobrazowy i z tego okresu pochodziła większość nasadzeń. W latach 70-80 tych XX wieku, PGR wyciął 80% drzewostanu i urządził ogródki warzywne dla pracowników PGR-u i mieszkańców wsi, oraz wybudowano nowy budynek administracyjny. Wycięto wiele cennych gatunków drzew; dęby, klony polne, klony srebrzyste, modrzewie, żywotniki, lipy, wymieniane jeszcze w 1965 roku. Zachowany do dziś starodrzew, ma wiek około 130-150 lat. Są to klony, topole, wiązy, kasztanowce białe. Zachowało się około 40 drzew, w tym 14 wiązów, które usychają.
Strzaliny (Strahlenberg, Vorwerk, Strzelno), posiadają średniowieczny rodowód. Po raz pierwszy pojawia się w zapisach w 1306 roku. Trudno znaleźć historię wsi. Od początku należała do dóbr tuczyńskich pomorskiego rodu rycerskiego von WedlówW 1306 roku została oddana w lenno rodzinie pomorskiej von Boldt (Bolte). Po wygaśnięciu męskiej linii rodu Wedlów-Tuczyńskich, ziemie weszły w posiadanie szlachty polskiej z Wielkopolski. Strzaliny włączono do tzw. klucza nakielskiego i należały do rodziny Skoraczewskich (herbu Abdank). Po 1772 roku, w wyniku polityki pruskiej (wysokie podatki i restrykcje), Skoraczewscy musieli sprzedać wieś i przeszła ona w ręce starych, pomorskich rodzin rycerskich; von Blanckenburg, a później von Goltz. W 1861 roku, wieś trafia w ręce rodu von Ree, ze Zdbowa, a następnie do 1945 roku do rosu von Gamp-Massaunen. W latach 30-tych XX wieku, część strzalińskich gruntów została przejęta przez państwo niemieckie (Wehrmacht), pod budowę fortyfikacji Wału Pomorskiego (Grupa Warowna Wisielcza Góra). W 1945 roku, po 173 latach, wieś znalazła się ponownie w granicach Polski.
- Najważniejszym zabytkiem Strzalin, jest kościół z 1744 roku. Pierwszy kościół w Strzalinach pojawia się w materiałach pisanych w 1338 roku. Należał wówczas jako filialny do parafii Tuczno, później do parafii w Mielęcinie. W 1606 roku proboszcz tuczyński, Krzysztof Zadow otrzymał zgodę na przywrócenie Strzalin do swojej parafii w Tucznie. Obecna świątynia została zbudowana w okresie od 1740, do 1744 roku. Niestety nie ma dokładnej daty, choć znajdziemy również informację o budowie, nawet w 1680 roku, zaś w 1744 roku miała być jego przebudowa. Kto był fundatorem kościoła - nie wiadomo. Może ówczesny właściciel Skoraczewski. A może i sami mieszkańcy wsi zbudowali sobie świątynię. Została zbudowana w centrum wsi, na niewielkim wzniesieniu. Na podmurówce z polnych, granitowych kamieni wzniesiono drewnianą budowlę zrębową (zwaną również wieńcową). To najstarszy i najbardziej klasyczny sposób budowania z drewna w Polsce. Ściany budowało się z poziomych belek (bali), które na rogach łączyło się na tzw. zamki. Belki leżą jedna na drugiej, tworząc szczelną i bardzo wytrzymałą strukturę. Szpary pomiędzy nimi uszczelniało się. Dach oparty na konstrukcji drewnianej, pokryto gontem. I tak świątynia stała aż do końca XIX wieku. W dokumentach określa się ją jako "blockwerk", co oznacza że najprawdopodobniej była nieoszalowana. Obecnie posiada oszalowanie deskowe. Patrząc na prostotę konstrukcji, budynek jest bezstylowy, bez detali dekoracyjnych. Wiadomo, że drewno niestety się zużywa i wymaga napraw. Po remoncie w 1980 roku, z pierwotnej więźby dachowej zachowały się jedynie belka drewniana w osi kościoła, jętki i kilka krokwi. Oszalowano ściany zewnętrzne, przestawiono ściany zakrystii. Ale zachowały się stare, deskowe, nabijane żelaznymi ćwiekami, główne drzwi kościoła. Podobne są do zakrystii - z dawnego, drugiego wejścia do kościoła. Kościół nie posiada wieży. Obok kościoła stała drewniana dzwonnica - obecnie dzwon wisi na stalowej konstrukcji. Przez lata, znikło sporo z oryginalnego wyposażenia kościoła. Ostała się zabytkowa empora organowa z prostą balustradą, zdobną płycinami. Oparta jest na profilowanych słupach z dekoracją snycerską – są to szyszki piniowe umieszczone pomiędzy krenelami. We wnętrzu znajdował się barokowy ołtarz z połowy XVII wieku. Niestety przez lata (pewnie po wojnie), uległ zniszczeniu. Podczas remontu w 1980 roku, usunięto ołtarz, zaś jego połamane fragmenty zmagazynowano na poddaszu kościoła. Do dzisiaj zachowały się jedynie fragmenty. Z ołtarza zachował się obraz Matki Bożej z 1806 roku, autorstwa ludowego twórcy. Znajdziemy również zabytkowy feretron z połowy XIX wieku noszony podczas procesji, oraz dzwonek przy zakrystii z 1841 roku. W belce tęczowej widoczny jest neogotycki krucyfiks żeliwny z końca XIX wieku. Po ostatnich remontach wnętrze, utraciło częściowo swój zabytkowy charakter.
Na obecnym placu przykościelnym, otoczonym zabytkowym kamiennym murem (120m) z bramą, umiejscowiony jest dawny cmentarz, którego powstanie datuje się wraz w budową kościoła. Jednak wielce prawdopodobne, jest wcześniejsze pochodzenie. Obecnie teren zniwelowany, bez nagrobków. Całość otoczona jest starodrzewem o średnicy od 60 do 75cm, z czego dwa pomnikowe drzewa; klon (ok.300cm obwodu) oraz wiąz (ok. 435cm obwodu). Możemy też zobaczyć pozostałości starej dzwonnicy. - We wsi znajduje się nowszy cmentarz z 1880 roku. Niestety mocno zdewastowany. Widać zarysy mogił, jeden grób z 1929 roku, oraz zrujnowaną kapliczkę kolumnową z końca XIX wieku. Niestety również nie szukaliśmy ukrytej na nieużytkach, za wiejską zabudową wiejskiej nekropolii.
- Na uwagę zasługuje również historyczna zabudowa Strzalin. Znajdziemy tu wiele malowniczych ceglanych i ceglano-kamiennych domów z przełomu XIX i XX wieku, oraz zagród chłopskich z elementami murów. Niektóre budynki po remontach, wyglądają nietuzinkowo.
- Do tego we wsi są trzy, przydrożne kapliczki kolumnowe (słupowe) zbudowane pod koniec XIX i na początku XX wieku. Zbudowane z cegły, zwężają się ku górze, zwieńczonej charakterystycznym daszkiem. Na boku kolumny kapliczki, umieszczono wnęki, w których umieszcza się figurkę, lub obraz oraz miejsce na znicze/kwiaty. Pierwsza znajduje się na północnym wyjeździe ze wsi do Zdbowa. Druga w centrum wsi, zaś trzecia na południowym wyjeździe, w kierunku Rusinowa (Góry Wisielczej). Warto przejść się wiejską uliczką, aby zobaczyć te zabytki.
- Wisielcza (Szubienicza) Góra (GalgenBerg) - 151m.n.p.m., jest najwyższym wzniesieniem w okolicy z dobrym widokiem na okolicę, otoczona źródliskami. Niegdyś nie była zalesiona - las nasadzono w latach 60-tych XX wieku. Więc idealnie nadawała się do obrony i III Rzesza Niemiecka wybrała ten teren, do budowy chyba największej grupy warownej Pozycji Pomorskiej (Pommernstellung), nazywanej przez Polaków Wałem Pomorskim. Usytuowana jest w strategicznym miejscu. Linia umocnień Wału Pomorskiego właśnie tu zmienia kierunek biegu. Jest to więc mocno wysunięty punkt obrony. Dodatkowo jedyna droga (poprowadzono ją na potrzeby powstającej GW ok. 1930 r.) pozwalająca na ominięcie ogromnego leśnego kompleksu biegła właśnie przez Strzaliny.
W internecie znajdziecie kilka nazw tego miejsca; polska nazwa Grupa Warowna Wisielcza Góra (rzadziej używana GW Strzaliny), Werkgruppe Galgenberg oraz Werkgruppe Strahlenberg. Budowę GW, rozpoczęto już w 1930 roku, jednak główne działania budowlane prowadzono w latach 1933-1938. Później nastąpiło zawieszenie prac. W momencie gdy Armia Czerwona, zbliżała się coraz bardziej zbliżać do III Rzeszy, rozpoczęto rozbudowę i doposażanie umocnień, zarówno schronów betonowych, jak i standardowych umocnień ziemnych. Dlatego znajdziemy gdzie niegdzie głębokie wykopy - są to miejsca przygotowywane pod postawienie schronów Ringstand 58c, znanych powszechnie jako "Tobruk". W przeciwieństwie do głównych bunkrów, te były szybsze i łatwiejsze do zbudowania.
Wróćmy jednak do głównych umocnień. Grupa Warowna składała się z kilku elementów bojowych. Na zachód od wzniesienia, pomiędzy nim a jeziorem Liptowskim, za kanałem fortecznym i rowem przeciwczołgowym, ustawiono trzy schrony bojowe - Klein Galgenberg West. Na drodze do Strzalin posadowiono zaporę drogową, połączoną z zachodniej strony z kanałem fortecznym i bunkrami, a ze wschodniej ze skarpą przeciwpancerną i całą grupą warowną na wzniesieniu. Zapora posiadała dwa rzędy, pochylonych w stronę przedpola. prostokątnych otworów, w które wkładane były stalowe belki o profilu H 20 centymetrów. Prawdopodobnie zapora posiadała dodatkowe ulepszenie - w okrągłe otwory wstawiano drewniane pale o średnicy około 20 cm i całość oplatano drutem kolczastym, tworząc kombinowaną zaporę przeciwko pojazdom i piechocie. Warto skupić się nad rowem przeciwpancernym. Umiejscowiono go na wschód, od drogi. Początkowo jest to skarpa przeciwpancerna, następnie jest betonowy rów przeciwpancerny, o głębokości 3 i szerokości około 15 metrów. Jest to unikatowy w skali Wału Pomorskiego. Dalej zbudowano zapory wodne, które miały spiętrzać wodę cieków wodnych o 2-3 metry, jak i zalać rów, który bez wody nie miał znaczenia taktycznego, szczególnie pod względem piechoty. To zabezpieczenie ciągnęło, wzdłuż południowego podnóża Wisielczej Góry, do jeziorka. W ten sposób uzyskano zaporę przeciwpancerną, ciągnącą się od jeziora Klein Kleppen-See, do Jeziora Liptowskiego. Jego budowę rozpoczęto już w 1930 roku. Oficjalnie, budowano wówczas stawy rybne i zbiornik przeciwpowodziowy. Ciekawostka - polski wywiad wojskowy, dość dobrze rozpracowywał umocnienia i zabezpieczenia grupy warownej, już od samego początku.
Przejdźmy teraz do samej Wisielczej Góry. Na zboczach i szczycie, zbudowano kilkanaście żelbetonowych schronów bojowych z kopułami pancernymi, jak i obserwacyjnych o wysokiej odporności na ostrzał, połączonych również umocnieniami ziemnymi. Utworzyły one odcinek Gross Galgenberg. Jednak to jest ledwo fragment tych fortyfikacji, gdyż pod ziemią skrywa się cały kompleks. Do części podziemnej, umieszczonej często ponad 20 metrów pod ziemią, wchodziło się przez dwa bloki wejściowe ze schronami. Wzdłuż korytarza głównego rozmieszczono pomieszczenia: 2 izby załogi, zbiorniki wody i fekaliów, umywalnia i WC, izba opatrunkowa, pomieszczenie dowódcy i pomieszczenia łączności, kuchnia i magazyny. Korytarze boczne, prowadziły do schronów bojowych i obserwacyjnych. Dzięki czemu żołnierze mogli się bezpiecznie przemieszczać i dostarczać amunicję. Kompleks obiektów miał własne zasilanie elektryczne, sieć wentylacyjną, wodociągową, oraz łączności. W ten sposób, połączono większość bunkrów na Wisielczej Górze. Łączna długość korytarzy wynosi około 800 metrów. Według niemieckich planów mobilizacyjnych pełna obsada, miała liczyć około 40–60 żołnierzy.
Na wschód rozciągała się jeszcze jedna grupa bunkrów, nazywana Małą Wisielczą Górą. Składała się ze schronów bojowych, biernego i dowodzenia z umocnieniami ziemnymi. Łącznie 8 betonowych budowli. Nie były one połączone pod ziemią, z głównym kompleksem. Pod koniec stycznia 1945 roku, z podchorążych Oficerskiej Szkoły Artylerii w Gross Born, skompletowano załogę grupy warownej. Gdy Armia Czerwona zbliżyła się do Pommernstelung, uzupełnioną ją bardziej doświadczonymi żołnierzami, oraz innymi z rozbitych jednostek. W lutym 1945 roku, rozpoczęła się walka o zdobycie kompleksu. Ciężkie walki toczono głównie wokół tzw. Małej Góry Wisielczej, która stanowiła drugi ufortyfikowany szczyt wzgórza. Ostatecznie, po kilku dniach walki, kompleks udało się Rosjanom zdobyć 11 lutego 1945 roku. Całość umocnień obsadzało od 500, do 800 żołnierzy.
Niestety po wojnie (w marcu 1945 roku) Rosjanie, wysadzili schrony bojowe oraz bloki wejściowe. Zrobili to jednak dość nieudolnie i przez lata, poza okresem ochronnym nietoperzy, można było skorzystać z jednego bloku wejściowego i zwiedzać z przewodnikiem, część korytarzy. Niestety po przejęciu kompleksu przez Nadleśnictwo Tuczno, zamknięto wejścia do grupy warownej, z powodu złego stanu technicznego udostępnionej części korytarzy - miejscowo, według ekspertyzy technicznej groziło zawalaniem. I tak naprawdę spora atrakcja, znikła z przestrzeni turystycznej.
Na pewno z tego faktu, ucieszyli się stali mieszkańcy podziemnych kondygnacji - nietoperze. Przyjmuje się, że jest to czwarte miejsce pod względem liczebności zimujących nietoperzy w Polsce. Spotkać tu można cztery gatunki tych całkiem, wbrew pozorom, sympatycznych stworzeń – nocek duży, nocek Natterera, nocek rudy, gacek wielkouchy. To między innymi dla nich w 2008 roku, utworzono rezerwat przyrody "Strzaliny koło Tuczna". Oprócz tych ssaków ochronie podlegają , występujące na powierzchni mszaki, występujące tu w 38 gatunkach, zwłaszcza wapieniolubne, naskalne, górskie, nietypowe dla niżowego krajobrazu. I tak również rośliny skorzystały z schronów Wału Pomorskiego.
SPODOBAŁA CI SIĘ MOJA PRACA ?? SKORZYSTAŁEŚ Z MATERIAŁÓW ?? POSTAW MI KAWĘ - https://buycoffee.to/wiking-turystyka
Na pewno zmotywuje mnie do dalszej pracy. Często również kawka mi pomoże przy tworzeniu nowych i aktualizacji dotychczasowych danych. Do zobaczenia na Szlaku. W sezonie jesienno-zimowo-wiosennym, zapraszam na wspólne "Wyprawy z Wikingiem", podczas których wędrujemy po szlakach Województwa Zachodniopomorskiego i nie tylko.






