P-Z-ZK/ZSZ/ZDR-010 , szlak pieszy zielony, Żydowo - Złocieniec, 164,4km

SPODOBAŁA CI SIĘ MOJA PRACA ?? SKORZYSTAŁEŚ Z MATERIAŁÓW ?? POSTAW MI KAWĘ - https://buycoffee.to/wiking-turystyka . Wspomóż utrzymanie domen, sklepu, serwera na dane ....

Kup kawę Wikingowi

Materiały zamieszczone lub zakupione w serwisie można wykorzystywać na ogólnych zasadach wynikających z prawa autorskiego i praw pokrewnych, w tym majątkowych - Regulamin korzystania z danych umieszczonych w serwisie .Jeśli chcesz umieścić widżet z mapką na swojej stronie, skontaktuj się z nami. Przygotujemy kod do wklejenia i wyślemy na mejla.


Opis techniczny szlaku - https://wedrujznami.pl/P-Z-ZK/ZSZ/ZDR-010


Silnowo (niem Eulenburg)
Ciekawostka powojenna. Ponad 30 lat temu, nie było gminy Borne Sulinowo. Od 1975 roku była to gmina Silnowo. Borne było wówczas dużym miastem Armii Czerwonej z wielkim poligonem. Nie było go na mapach. Więc i gmina była w tej małej wiosce.

Historia Silnowa Górnego (niem. Eulenburg-Oberdorf) jest nierozerwalnie związana z rozwojem infrastruktury komunikacyjnej i przemysłowej, która ukształtowała tę część miejscowości, na przełomie XIX i XX wieku. Podczas gdy Silnowo Dolne ma charakter rybacko-rekreacyjny, Silnowo Górne stało się centrum gospodarczym i administracyjnym. Historyczne obiekty:

  • Budynek dworca powstał wraz z rozwojem Pomorskiej Kolei Centralnej (Pommersche Centralbahn), która miała połączyć Berlin z Gdańskiem i Królewcem krótszą trasą przez środek Pomorza. Oficjalne otwarcie punktu kolejowego, pod niemiecką nazwą Eulenburg, nastąpiło 15 maja 1878 roku. Po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku, stacja otrzymała polską nazwę Silnowo. Pierwotnie Silnowo funkcjonowało jako pełnoprawna stacja (ST) z ruchem pasażerskim i towarowym. Po 1 stycznia 1993 roku status obiektu obniżono do przystanku osobowego (PO). Historyczny budynek dworca przetrwał do dziś, aczkolwiek był w okresie późniejszym przebudowywany. Obecnie nieużytkowany, popada powoli w ruinę. W zespole stacyjnym znajdowały się również budynki spedycji i obiekty gospodarcze. Ze względu na bliskość Bornego Sulinowa (dawnego Gross Born), stacja w Silnowie odgrywała istotną rolę w obsłudze transportów wojskowych. W okresie istnienia bazy radzieckiej, przez region przechodziły liczne eszelony z zaopatrzeniem i sprzętem bojowym.
  • Budynek zbudowano na przełomie XIX i XX wieku. Właścicielem był Karl Höppner, który prowadził tu do końca wojny Gastwirtschaft und Kolonialwaren, czyli gospodę ze sklepem kolonialnym (były to produkty sprowadzane z zamorskich kolonii, takie jak kawa, herbata, kakao, cukier, ryż oraz egzotyczne przyprawy itp..) Z czasem był to po prostu ogólnospożywczy sklep delikatesowy. . Możliwe, że na piętrze były miejsca noclegowe. Obecnie pełni funkcję mieszkalną. 
  • Budynek dawnej mleczarni. Wraz z rozwojem rolnictwa i przetwórstwa, w 1891 roku rozpoczęto budowę mleczarni, którą zakończono w 1899 roku. Bryła budynku jest prosta z prostym detalem ozdobnym w formie gzymsu schodkowego pomiędzy kondygnacjami oraz ozdobnymi łukami okien i drzwi. Środkowa część budynku jest wyniesiona i zakończona trójkątnym dachem. Mleczarnia przetrwała obie wojny światowe i funkcjonowała również w okresie PRL. Jej powstanie było bezpośrednio związane z otwarciem linii kolejowej w 1878 roku, co umożliwiło szybki transport produktów nabiałowych do większych miast, takich jak Szczecinek, czy dalej w głąb Prus. Jako Molkerei Eulenburg, zakład działał na zasadzie spółdzielni zrzeszającej okolicznych rolników i właścicieli ziemskich (w tym prawdopodobnie rodzinę Buchholtz). Był to nowoczesny jak na tamte czasy zakład, wyposażony w maszyny parowe, co pozwalało na produkcję masła i serów na skalę przemysłową. Funkcjonowała tu również piekarnia. Po militaryzacji regionu w latach 30-tych XX wieku i utworzeniu poligonu Gross Born wraz z koszarami jednostki i szkoły wojskowej, zakład stał się istotnym punktem aprowizacyjnym dla wojska, oraz robotników budujących umocnienia Wału Pomorskiego. Podobną funkcję pełnił w  okresie stacjonowania wojsk radzieckich, w pobliskim Bornem Sulinowie (Gross Born). Choć oficjalnie obsługiwała rynek cywilny, jej produkty trafiały również do zamkniętych stref militarnych. Po transformacji ustrojowej i wycofaniu wojsk radzieckich w 1992 roku, lokalne zakłady przetwórcze zaczęły podupadać. Mleczarnia w Silnowie ostatecznie zakończyła działalność na początku XXI wieku. Obecnie część budynków pełni rolę mieszkalną. 

Łączno (Lanzen. Tereny dzisiejszego Łączna, znajdowały się w granicach Księstwa Pomorskiego, władanego przez dynastię Gryfitów, w lennie pomorskiej rodziny rycerskiej von Kleist. Znajdowały się na pograniczu Pomorza i Nowej Marchii. Po śmierci ostatniego z rodu, Bogusława XIV (1637 r.), i zawarciu pokoju westfalskiego (1648 r.), ziemie te przeszły pod panowanie Brandenburgii, następnie Królestwa Prus i Cesarstwa Niemieckiego (ostatecznie III Rzeszy Niemieckiej). W 1733 roku, ziemie należały do rodu von Dreger i ich potomków, 1763 roku do polskiego urzędnika  Martina Bergana i następnie ponownie wróciły do Von Kleistów. W 1776 roku trafił do rodziny von Oesterling z Silnowa. W tym czasie wieś zaczęła się rozwijać, jako kolonia fryderycjańska, wielkiej migracji kolonistów niemieckich za czasów króla Fryderyka II Wielkiego. Początkowo ziemia należała do państwa pruskiego, a osadnicy otrzymywali grunty w dzierżawę wieczystą. W latach 80-tych XVIII wieku, we wsi znajduje się już kilkanaście rodzin i zbudowany jest kościół. Wieś powoli się rozwijała. Zbudowano szkołę, folwark z założeniem dworsko-parkowym. Co kilkanaście lat zmieniali się właściciele majątku. Na początku XX wieku  wieś weszła w posiadanie rodu von Waechter. Następnie rodzina Nietzke (rodzina tzw. wolnych chłopów, potomków niemieckich kolonizatorów, którzy przez lata budowali swoją rolniczą potęgę w Łącznie). W 1928 roku, Łączno przeszło w ręce potężnego rodu ziemskiego Böhme. Rozwój wsi zatrzymał się w 1935 roku. Wówczas to Wehrmacht wykupił/wywłaszczył majątki ziemiańskie, jako zaplecze pod budowę bunkrów Pozycji Pomorskiej - Pommernstellung (Wał Pomorski). Dwór służył jako kwatery dla wyższych oficerów, oraz biura administracji. Po II Wojnie Światowej, Łączno znalazło się na ziemiach Polski. Jednak pobliskie Borne Sulinowo (Gross Born), zajęła Armia Czerwona. Borne znikło z map topograficznych, stając się niezależną, radziecką enklawą. Z tego powodu było wiele kłopotów, ale i czasem korzyści dla mieszkańców wsi. Skończyło się to w 1992 roku, gdy Borne, opuścił ostatni rosyjski żołnierz. Spis ciekawych obiektów:

  1. Z dawnego folwarku z założeniem dworsko-pałacowym, który istniał już przed 1875 rokiem zachował się układ dwóch dróg dojazdowych na dawny dziedziniec folwarczny,  park naturalistyczny, fundamenty dworu oraz ruiny lodowni. Nie ma informacji kiedy dwór został wybudowany. Nie zachowały się również zdjęcia. Wiadomo, że istniał przed 1875 rokiem. Po przejęciu przez wojsko niemieckie w 1935 roku, dwór znalazł się na terenie budowy umocnień Wału Pomorskiego. Zapoczątkowało to jego degradację architektoniczną. Z ciekawostek; W 1935 roku, do budynku dworu, dobudowano nowy budynek. Był to zamaskowany jako skrzydło mieszkalne dworu, dwukondygnacyjny schron bojowy. Zabezpieczał on pobliską drogę. W miejscu ceglanej ściany pierwotnie znajdowała się płyta pancerna, za którą znajdowała się izba bojowa (górna kondygnacja schronu). Na ścianie przylegającej do budynku zachowały się ślady zamurowanych okien. Wyjście ewakuacyjne prowadziło do przyziemia dworu. Na ścianie przy wejściu do schronu ciekawa sygnatura Lz. VIII, skrót literowy od Lanzen (Łączno), natomiast oznaczenie liczby rzymskiej stosowano tylko w pierwszych bunkrach. Później używano cyfr arabskich (Lz 33). Bunkier zachował się w dość dobrym stanie i czasem można go pozwiedzać z lokalnymi bunkrowcami. Z wyposażenia zachował się nawet piecyk bunkrowy.  Podczas walk w marcu 1945 roku, uszkodzeniu lub zniszczeniu uległa zabudowa gospodarcza i dwór. Po wycofaniu się Niemców, na teren weszły wojska radzieckie, które ostatecznie ograbiły dwór. Opuszczony został rozebrany, jak wiele innych folwarcznych budynków. Mało co zachowało się również z dawnego dziedzińca folwarcznego. Część gruntów przydzielono osadnikom polskim, a część włączono do Lasów Państwowych. Zachowało się również kilka budynków gospodarczych, które użytkowane były przez rodziny chłopskie przed i po wojnie. Istnieją również dawne, folwarczne budynki mieszkalne oraz pojedyncze zagrody rolników z przełomu XIX i XX wieku
  2. O dworskim charakterze miejsca, przypomina park dworski i aleja dojazdowa od drogi głównej, kiedyś obsadzona grabami (zachowało się kilka). Powstał on w połowie XIX wieku, na terenie pomiędzy drogą dojazdową, drogą do Jelenia i jeziorem Ciemino. Przez lata zaniedbań, zatarł się układ oraz parkowe ścieżki. Park porósł samosiejkami i krzewami, a dawny sad został zniszczony. Z czasu powstania parku, zachowała się grupa grabów, klony jesionolistne i dąb. Są to drzewa w wieku około 170 lat. Wówczas park pełnił rolę osłonową dla dworu i zabudowań gospodarczych majątku. W okresie międzywojennym, w parku dokonano nowych nasadzeń drzew ozdobnych; świerki, daglezje, choiny kanadyjskiej, cyprysiki, żywotnik, dęby czerwone, jodły. Była to luźna kompozycja i drzewa rosną w większości do dnia dzisiejszego. 
  3. Przy starym domu rzuca się w oczy wiekowy dąb, rosnący przy budynki nr 11. Posiada on obwód pnia około 300cm, wysokość około 28 metrów i zasięg korony około 16 metrów. Ciekawa była również aleja lipowa. W sumie całą droga obsadzona jest 341 wiekowymi lipami. Jedna starsze, drugie młodsze … . Latem przyjemnie wędruje się w cieniu.
  4. Neogotycki kościół zbudowano w 1927 roku, w miejscu wcześniej istniejącej tu świątyni. Była to prawdopodobnie budowla ryglowa, zbudowana w połowie XVIII wieku - wspominana w dokumentach. Wyposażenie barokowe; ołtarz kolumnowy i ambonę, przeniesiono ze starego kościoła. Z okresu budowy pochodzi empora organowa i ławki. Obok kościoła znajduje się przykościelny cmentarz ewangelicki. Ocalałe nagrobki przeniesiono w okolice kościoła i utworzyły małe lapidarium. Znajdziemy to drzewa życie, krzyże żeliwne oraz nagrobek w formie otwartej książki. Przed kościołem znajduje się miejsce pochówki, z zachowanym kompletnym, żeliwnym ogrodzeniem. Zachowało się kilka starych drzew; świerki, sosna wejmutka, buki pospolite kasztanowiec i jesiony. 
  5. Umocnienia odcinka Lanzen (sygnatura Lz. od nazwy wsi). Odcinek Lanzen (sygnatura Lz. od nazwy wsi), wraz z położoną na południu Grupą Warowną „Śmiadowska Góra”, oraz odcinkiem Dummerfitz miał umożliwić skuteczną obronę 3,5 kilometrowego pasa terenu, między jeziorami Ciemino i Pile. Według najnowszych ustaleń badaczy fortyfikacje w tym rejonie powstawały w trzech etapach. W 1933 r. wzniesiono osiem schronów bojowych (1 w Łącznie, 2 na Górze Śmiadowskiej, 2 przy szosie nr 20, 2 na Majowych Wzgórzach i 1 w Dąbrowicy). Schrony te ponumerowano rzymskimi cyframi od I do VIII, a ich sektory ognia z trudem pokrywały pas terenu między jeziorami. Dlatego w latach 1935-1936 rozbudowano umocnienia. Wzniesiono wówczas większość żelbetowych obiektów, łącząc niektóre z nich podziemnymi przejściami. Wtedy też powstała Grupa Warowna „Góra Śmiadowska”. Ostatni etap miał miejsce w 1944 r., kiedy sektory ognia uzupełniono szesnastoma lekkimi schronami typu „Tobruk” (Ringstand 58c). Wykonano wtedy też system umocnień polowych i zapór. Położony najdalej na północ schron o oryginalnej sygnaturze Lz.VIII (GPS: 53.63413, 16.53916) powstał w 1933 r. i przylegał do budowli miejscowego dworu (dwór dziś nie istnieje), co utrudniało jego wykrycie. Jest to unikatowy dwukondygnacyjny obiekt o klasie odporności B1. W górnej kondygnacji mieściła się izba bojowa, z której obsługa ckm mogła prowadzić ogień w kierunku szosy z Ciemina. Dolna kondygnacja mieściła izbę pogotowia. Bunkier jest dziś zamknięty i można obejrzeć go tylko z zewnątrz. Udajemy się przez wieś w kierunku szosy, którą pójdziemy na wschód. Po 400 m, po lewej stronie drogi, odszukamy ruiny schronu biernego dla piechoty o sygnaturze domyślnej Lz.7 (GPS: 53.63273, 16.54322). Obiekt jest mocno zniszczony. Nieco dalej na południe. w kępie zarośli, położone są ruiny dwusektorowego schronu o domyślnej sygnaturze Lz.6 (GPS: 53.63230, 16.54326) i klasie odporności B1. W bunkrze tym znajdowało się też stanowisko obserwatora artylerii osłonięte kopułą pancerną 9P7. Obiekt ten jest bardzo zniszczony, ale na odcinku Lz. spotkamy podobny, lepiej zachowany." Autor: J. Leszczełowski - Pobrano ze strony Wał Pomorski.

Grupa Warowna Śmiadowska Góra (Werkkgruppe Buch Berg)  to jedyna grupa warowna znajdująca się w Powiecie Szczecineckim. Nazwa pochodzi od wzgórza 168 m.n.p.m – z niem. Buch Berg. Powstawała w trzech etapach. W 1933 r. wzniesiono najdalej wysunięte na wschód schrony PzW.979 i PzW.978. Posiadały one swoje wejścia. Następnie (w latach 1935-1936) wybudowano pozostałe cztery schrony oraz kompleks podziemnych chodników (około 250 metrów), łączących tych sześć Panzerwerków. Wtedy też zlikwidowano niezależne wejścia, w schronach wybudowanych w 1933 r. Odtąd do kompleksu można było się dostać tylko przez dwa dobrze strzeżone wejścia bloku Pz.W.975. I tak kompleks obronny składa się z sześciu schronów, których sygnatury wskazują, że w 1939 r. zakwalifikowano je do kategorii Panzerwerków. Kiedy wprowadzono to określenie, stosowano je do dzieł obronnych o odporności B wyposażonych w kopuły pancerne. Później rozszerzono to pojęcie na schrony o odporności B1, a także na obiekty bez kopuł pancernych, ale wchodzące w skład grup warownych. Tylko dwa schrony Grupy Warownej „Śmiadowska Góra” Pz.W.975 i Pz.W.974 wyposażone były w kopuły pancerne, a wysoką klasę odporności B miał tylko ten drugi. Ostatni etap budowy fortyfikacji na Górze Śmiadowskiej, miał miejsce w 1944 r. System ognia uszczelniono, wznosząc na wzgórzu dwa lekkie schrony typu Ringstand 58c („Tobruk”). Wykonano linię polowych fortyfikacji na przedpolu grupy, wzmocnioną „Tobrukami”. Od północy GW sąsiadowała z odcinkiem Lanzen, a od południa Dummerfitz, chroniąc tereny pomiędzy jeziorami Ciemino i Pile. Po zakończeniu II wojny światowej bunkry zostały zniszczone (wysadzone) przez polskich i sowieckich saperów. W 2008 przeprowadzono badania konstrukcji obiektów. Odnaleziono wówczas m.in. oryginalny, elektryczny grzejnik firmy Siemens. Po częściowym odkopaniu budowle zostały częściowo udostępnione do zwiedzania. 
Naziemna część Grupy Warownej „Śmiadowska Góra” jest dostępna dla turystów. Jednak podczas samodzielnego zwiedzania należy zachować szczególną ostrożność. Kompleks podziemnych chodników jest zamknięty, ale można umówić się na jego bezpieczne zwiedzanie z przewodnikiem. W tym celu trzeba skontaktować się z Muzeum Wału Pomorskiego i Militarnej Historii Pomorza w Szczecinku (tel. 506 088 343) lub z przewodnikiem Piotrem Letkim - tel. 604 264 488 .


Ciemino (Zemmin). Piękne jezioro, kilka historycznych budynków mieszkalnych i gospodarczych. Urokliwe miejsce. Historia wsi sięga kilka wieków wstecz. Należała do majątku ziemskiego starych rodów pomorskich; von Glasenapp, a następnie von Zitzewitz (Sycewic), pochodzącego z Ziemi Słupskiej, a od około 1806 roku należało do rodu von Kleist. Do 1945 roku, w Małym Cieminie znajdował się folwark, z niewielkim dworem i parkiem dworski. Niestety po wojnie za dużo z niego nie zostało. Całość w rękach prywatnych. Z zabytkowych miejsc zachował się cmentarz poewangelicki, z połowy XIX wieku. Ukryty w lesie, ukrywa pochowanych mieszkańców zarówno z okresu niemieckiego, jak i powojennego, gdyż chowano tu również polskich osadników. Gdy dobrze poszukamy, znajdziemy nie tylko mogiły i obramowania miejsc pochówku - około 50 sztuk. Może zaroślach, o ile jeszcze nie ukradziono, znajdziemy neogotycki krzyż żeliwny z początku XX wieku, nagrobek w formie książki, czy stele nagrobne. Najstarszy odnotowany nagrobek pochodzi z 1884 roku. Całość otoczono, murem z kamieni polnych, który z czasem ukrywa się w poszyciu leśnym.


Jeleń (Gellen). Wieś położona jest pomiędzy dwoma jeziorami; Jeleń i Świdno-Sarcze (More), dzięki czemu stała się wsią wypoczynkową. Jednak historia osadnictwa w okolicy wsi, sięga epoki okresu kultury łużyckie i brązu. Zachowało się również wczesnośredniowieczne grodzisko z epoki żelaza. Więc ślady osadnictwa w tym miejscu są udokumentowane. Wieś wzmiankowana jest w 1378 roku, chociaż możliwe że byłą to informacja o pobliskim jeziorze. Zarządzana przez ród rycerski von Bonin, wywodzący się z pomorskiej szlachty. Główna siedziba rodowa Boninów znajdowała się w Wilczych Laskach (niem. Wulflatzke), gdzie urzędowali od 1288 roku.  Nazwa wsi wywodzi się od nazwy pobliskiego jeziora - Jeleń, wzmiankowanej już w 1336 roku. Boninowie, władali wsią przez setki lat. Podczas Wojny Trzydziestoletniej, przemaszerowały tu wojska rosyjskie, grabiąc wieś i okolice. Trochę ciężko o historię wsi, gdyż pod koniec XVII wieku, podczas pożaru, spłonęły wszelkie archiwa, umieszczone pewnie w domu parafialnym kościoła, który też uległ spaleniu. I tak ród von Boninów zarządzał majątkiem, do początku XX wieku. W 1905 roku majątek nabył Egon von Garczynski - ród wywodzący się z kaszubskiej szlachty (herbu Sas).  Po ślubie córki Egona, Anni z Kurtem von Wunsch, wspomagali Egona w zarządzaniu majątkiem. Zarządzali oni majątkiem do 1945 roku, o czym świadczą wspomnienia Anni von Wunsch, z okresu przedwojennego, jak i z dramatycznej ucieczki z Jelenia, w lutym 1945 roku.  Znajdziemy jednak informacje o innych właścicielach majątku; 1914 - Richard Groef, 1920 - Jochannes Zoch - możliwe że byli oni zarządcami folwarku. Od 1928 roku jako właściciel wskazywany jest Egon Schröder  - jednak tu uważam, że popełniono błąd i chodziło o Egona von Garczynskiego. W tym czasie, był wykazywany, jako właściciel, w Pomorskiej Księdze Adresowej Dóbr Ziemskich (Güteradreßbuch Provinz Pommern). Po 1945 roku, Jeleń wszedł w granice Polski. Graniczył z pobliskim "zakazanym" miastem, czyli Bornem Sulinowem (Gross Born). Było to małe państwo radzieckie, na terenie Polski. Stacjonowała tu Armia Radziecka - Północna Grupa Wojsk. Przejęła całą poniemiecką wojskową infrastrukturę, wraz z poligonem. 

  1. Najważniejszym zabytkiem wsi jest kościół, z pierwszej połowy XVIII wieku. Zbudowano go w miejscu wcześniejszej świątyni z 1570 roku - pewnie szachulcowej. Najprawdopodobniej, fundatorem świątyni był Georg von Bonin, ówczesny właściciel majątku. Sam kościół znajduje się w jego granicach. W okresie Wojny Trzydziestoletniej (1644), zrabowano wyposażenie świątyni. W latach 80-tych, XVII wieku, podczas pożaru wsi, spłonął kościół oraz dom parafialny. Obecny kościół zbudowano pomiędzy 1769, a 1770 rokiem. Bryłę kościoła zbudowano w technice ryglowej - szkielet drewniany wypełniony cegłą i otynkowany białym wapniem. Posadowiono go na kamiennym fundamencie. Nad nawą nadbudowano wieżę kościelną w konstrukcji słupowej, z krytą czterobocznym, kopulastym hełmem. Na szczycie wieży umieszczono dwa dzwony. Z okresu budowy kościoła zachowała się drewniana empora organowa, wyposażona w fisharmonię z początku XX wieku, zbudowaną w warsztacie Schiedmayera ze Stuttgardzu. Dzwony wieżowe, pochodzą z 1926 roku. Wcześniejsze wylądowały w hucie, podczas wojny, z powodu braków żelaza. Reszta wyposażenia pochodzi z przełomu XIX i XX wieku. Są to ławki, świeczniki, krucyfiks, słup dawnej ambony. Z tyłu i po bokach kościoła umiejscowiony był cmentarz przykościelny, datowany na czas powstania kościoła. Po wojnie pochowano tu również polskich osiedleńców. Jeszcze wiele lat po wojnie, zachowane były miejsca pochówku. Obecnie cały plac jest wyrównany i nie ma po nich śladu. 
  2. Na dole skarpy wzniesienia, kilkadziesiąt metrów na wschód od kościoła, na skarpie nadjeziornej, znajduje się miejsce pocmentarne. Na początku XIX wieku, przeniesiono tu cmentarz. Istniał do lat 70-tych XX wieku. Niestety jak to bywa z poniemieckimi cmentarzami, dyrekcja miejscowego PGR-u, zlikwidowała cmentarz, spychając nagrobki i części pochowanych ludzi, ze skarpy, do przyjeziornych bagien. A w miejscu cmentarza rozpoczęła budowę oczyszczalni ścieków z stawami/osadnikami. Na niezagospodarowanym terenie, znajdziemy pozostałości cmentarza. 
    Ogólnie dyrekcja PGR-u w Jeleniu, nienawidziła chyba cmentarze poniemieckie. Zniszczyła cmentarz obok kościoła, na budowę oczyszczalni. Drugi cmentarz poewangelicki znajduje się na zachód od jeziora Sarcze. Datowany jest na połowę XIX wieku Tu spychaczami zgarnęła groby i wyrównała teren, pod budowę obory. Tak jak w przypadku cmentarza przy kościele, również nic z tych planów nie wyszło. Ogólnie można być oburzonym, gdyż na tym cmentarzu, było pochowanych wielu polskich przesiedleńców. Dzisiaj znajdziemy marne resztki poniemieckich grobów, oraz brzozowy krzyż, poświęcony komendantowi Milicji Obywatelskiej w Jelonku - Stanisławowi Sędkowskiemu Chociaż powinien upamiętniać, wszystkich mieszkańców pochowanych na tym cmentarzu - szkoda że władze gminy Borne Sulinowo, tu nie działają.  Stanisław Sędkowski, został zamordowany podczas interwencji, przez radzieckich żółdaków, którzy uciekali do jednostki, po dokonaniu grabieży. Opis tej, jak i innych morderstw Armii Czerwonej na Ziemi Szczecineckiej, można znaleźć w artykule https://temat.net/artykul/historia-bez-retuszu-n777481  .
  3. W Jeleniu znajduje się spory folwark, z założeniem dworsko-parkowym. Zachowane budynki pochodzą z przełomu XIX i XX wieku, jednak folwark z założeniem ogrodowo-dworskim, wskazywany jest już na mapach z 1875 roku. Możliwe że powstał jeszcze w latach 80-tych, XVIII wieku. Folwark z dziedzińcem, zajmuje zachodnią część założenia. W centrum wybudowany został dwór, zaś na wschodzie i północy rozciąga się park dworski. Głównym kierunkiem działalności była hodowla bydła (krowy mleczne, owce, świnie) oraz gospodarka leśna. Płody rolne z posiadanego aerału polnego, zużywano do karmienia hodowanego bydła oraz produkcji spirytusu. W latach 30-tych, XX wieku, część ziem przejęło państwo, na cele poligonowe. Zaś w 1945 roku, po opuszczeniu przez Niemców, folwark wszedł pod polską administrację. Pod koniec lat 40-tych, XX wieku, powstało Państwowe Gospodarstwo Rolne w Jeleniu. Nie dbano o infrastrukturę dawnego folwarku. Część budynków rozebrano, część przebudowano i dostawiono nowe, bez dbania o historyczną wartość. Wraz ze zmianami ustrojowymi i likwidacją PGR-u, majątek jeszcze bardziej popadał w ruinę. Z dużego niegdyś folwarku, ostało się kilka przebudowanych w czasach PGR-u Jeleń budynków inwentarskich, stara lodownia i gorzelnia. Obecnie folwark i dwór, jest w rękach prywatnych.  Jak wiemy dyrekcja tego PGR-u. nie dbała całkowicie o historyczne aspekty założenia, więc nie ma się co dziwić, że folwark z dworem, nigdy nie zostały wpisane do rejestru zabytków. Można powiedzieć, że prawie nic nie zostało z kilkuset letniego dziedzictwa von Bonin-ów. Dwór, a bardziej rezydencja ziemiańska, powstał pod koniec XIX wieku, prawdopodobnie w miejscu wcześniejszej budowli. Nie jest znana dokładna data budowy/przebudowy/rozbudowy. Zdecydowanie widać, że dwór jest dwuczłonowy ze znacznie się różniącymi od siebie architektonicznie częściami. Część północna jest bardziej bogata architektonicznie, zbudowana w stylu eklektycznym, zaś część południowa przypomina bardziej zwykły dom. Nie ma za dużo informacji na temat dworu, już o zdjęciach nie wspominając. Wejście do rezydencji znajdowało się od północy budynku. Prowadziły do niego dwie drogi. Północna obsadzona aleją lipowo-klonową, oraz zachodnia przez dziedziniec folwarku. Przed gankiem wejściowym, był umiejscowiony gazon. Od wschodu umiejscowiony był taras ogrodowy (przed parkiem dworskim), zaś od zachodu trawnik z gazonem, rozdzielający dwór od dziedzińca folwarku. Po wojnie, w dworze ulokowały się pewnie biura PGR-u, oraz zakwaterowano jego pracowników. W latach 80-tych XX wieku, widać jeszcze dwie części dworu; historyczną i przebudowaną bezstykową z mieszkaniami. Niestety dość mocno zdegradowane. Obecnie w rękach prywatnych właścicieli, budynek pełni funkcję mieszkalną, całkowicie przebudowany, w niczym nie przypominający dawnej rezydencji. 
    Założenie parkowe powstało równolegle z budową dworu. Był to park krajobrazowy, użytkowany głównie przez właścicieli. Teren zadrzewiony, rozciąga się na wschód (za tarasem ogrodowym) i północ od dworu. Na zachód od niego znajdował się trawnik z gazonem, zaś od południowego wschodu sad i warzywnik. Początkowo nasadzono dęby czerwone, klony, lipy, sosny wejmutki. Następnie świerki, modrzewie i brzozy. Są to najstarsze drzewa parku. Drzewa te tworzą w parku niewielkie grupy jednogatunkowe, oraz występują pojedynczo. Wiek drzew określa się na około 100-130 lat. Nie zachowała się kompozycja  parku. Od 1945 roku nikt o niego nie dbał. Powoli zarastał krzewami i samosiejkami drzew, tracąc swój blask. W latach 70-tych, XX wieku, przez środek parku, zbudowano betonowy płot, co spowodowało praktycznie samolikwidację dawnych alejek parkowych. Doszło do tego wycinki starszych drzew, które przerzedziły drzewostan. Park dworski jest jedynym obiektem założenia, wpisanym do rejestru zabytków. Figuruje pod nazwą park wiejski, który jest z ograniczoną opieką konserwatorską.
  4. Do historycznych miejsc Jelenia, należy oczywiście zaliczyć jeszcze dwa grodziska. Pierwsze umiejscowione jest na wschód od wsi, na wzniesieniu, przy północno-wschodnim brzegu jeziora Jeleń - Zamkowa Góra. Zaś drugie grodzisko, znajduje się na północnym wyjeździe ze wsi, pomiędzy drogą krajową nr 20 a jeziorami Sarcze i Świdno, nad ośrodkiem wypoczynkowym - Grodziskiem Ravels (RavelsBerg). Oby dwa są grodziskami pierścieniowatymi, otoczonymi wałem i fosą Niestety ich nie zaliczyliśmy. Zabudowa była drewniano-ziemna. Grody funkcjonowały we wczesnym średniowieczu (od VIII do XI wieku). W czasach Księstwa Pomorskiego, wykorzystano je pewnie nawet do XV wieku. Istnieje podanie, że w XVI wieku, zbudowano tu dwór obronny/zamek, lecz nie ma żadnych informacji. Możliwe że również była tu mała strażnica drewniano-ziemna, na pograniczu pomorsko-brandenburskim (nowomarchijskim), zniszczona podczas najazdu wojsk Betkina von der Osten z Drezdenka, w 1333 roku, które szły na nowo powstałe miasto Szczecinek. 
    Niestety nie wiadomo z którym z nich wiąże się legenda. Pewnie z każdym w okolicy. W średniowieczu, wznosił się zamek rycerzy rabusiów. Napadali oni na kupców podróżujących traktem, ze Szczecinka w stronę Połczyna. Najsłynniejszym z nich, był Bernd Bonin z Lądka. Przeniósł się tu, po zniszczeniu jego siedziby, jako karę za rozboje. Zamek zapadł się pod ziemię, jako kara za niegodziwe życie jego mieszkańców, Wraz z zamkiem i mieszkańcami, ziemia zabrała wszystkie skarby. Było to ludowe wyjaśnienie faktu, że po budowli zostały tylko koliste wały ziemne i fosa, porośnięta lasem.

Jelenino (Gellin), jest wsią o metryce średniowiecznej. Po raz pierwszy wzmiankowania w 1378 roku. O okoliczne ziemie, toczone były spory pomiędzy własnościami lennymi rodów rycerskich; von Hertzberg, von Bonin, Von Kleist i innych, a domeną książęcą w Szczecinku. Znajdowało się w granicach Księstwa Pomorskiego, pod zarządem szczecineckich Gryfitów. W XVI wieku wzmiankowano wieś podczas wizytacji komisji rozjemczych. W 1637 roku, po śmierci ostatniego księcia z dynastii Gryfitów (Bogusława XIV), Nowa Marchia i Pomorze Zachodnie zaczęły scalać się pod władzą Brandenburgii, Następnie w granicach Królestwa Prus. Wówczas napłynęło w okolice sporo niemieckich kolonistów. W XVIII wieku, w regionie nastąpiła kolonizacja fryderycjańska - wielka akcja osadnicza prowadzona przez króla Prus Fryderyka II Wielkiego. Miała ona na celu zagospodarowanie nieużytków, osuszanie bagien i wzmocnienie gospodarcze regionu oraz oczywiście ostateczną germanizację terenów dawnego Księstwa Pomorskiego. Do 1945 roku wieś leżała w granicach III Rzeszy Niemieckiej. Po 1945 roku, weszła w granice Polski. Obecna historyczna zabudowa wsi, pochodzi z okresu, lata 80-te XIX i początek XX wieku.

Dominującą budowlą Jelenina, jest bezwieżowy, neogotycki kościół zbudowany w 1887 roku, o czym świadczy istniejący na cokole przypory wyryty napis z datą i inicjałami, zapewne budowniczego ”AR”. Kiedyś otoczony był zabudową. Od strony zachodniej, znajdowała się piękna karczma w ryglowym budynku. Za nią szachulcowy budynek. Jednak sporo historycznej zabudowy zlikwidowano po wojnie. Zachował się ceglany budynek z drugiej połowy XIX wieku, w którym przed wojną mieściła się wiejska szkoła - obecnie budynek mieszkalny. Pierwszy kościół, a raczej salę modlitw, zbudowano w 1587 roku. Wcześniej mieszkańcy korzystali z pobliskiej świątyni w Sitnie. Była to zapewne budowla szachulcowa, jednak nie ma pewnej informacji i jego wyglądzie i umiejscowieniu. Obecna budowla została wzniesiona z cegły ceramicznej, ułożonej w wątku krzyżowym, na fundamentach z czerwonego piaskowca, obrobionego w kamienne bloki. Kościół nie posiada ceglanych sklepień, lecz drewniany, belkowy strop. Na ścianach umieszczono ozdobne okna, osadzone w ostrołukowych, dwudzielnych otworach maswerkowym, podzielonym ceglanym słupkiem. W oknach, w ołowianym stelażu, umieszczone były witraże. Na głównej fasadzie ze schodkowym szczytem, rozeta, zaś na szczycie otynkowane blendy. Całość otoczona schodkowym gzymsem koronującym. Skromny, aczkolwiek ładny kościół wiejski. W kościele zachowało się nieliczne historyczne wyposażenie, w tym: ławy, empora organowa ze schodami, stolarka drzwiowa oraz neogotyckie organy Völknera z Bydgoszczy. Przed kościołem stoi współczesna dzwonnica, z zawieszonym na niej historycznym dzwonem, odlanym w 1754 roku w Kołobrzegu, w ludwisarni Mayera. 


Biały Bór (Białobork, Baldenburg), jest miastem o średniowiecznym rodowodzie i ciekawej historii, związanej z Pomorzem Gdańskim, Prusami Królewskimi, Królestwem Polskim, a nawet Księstwem Pomorskim.  
Osada średniowieczna w obecnej lokacji, powstała pewnie już w drugiej połowie XIII wieku. Jednak osadnictwo wczesnosłowiańskie, funkcjonowało tu już pewnie od VIII wieku. Pozostałością tego okresu jest grodzisko, na półwyspie, wrzynającym się w jezioro Bielsko. Wspomina się również przynależność do Pomorza Gdańskiego. W 1283 roku książe Mściwój II, założył tu parafię, zaś w 1294 roku, tereny Białego Boru, weszły w skład Królestwa Polskiego. Niestety w 1309 roku, zostało zajęte przez Zakon Najświętszej Marii Panny. Biały Bór, znajdował się na pograniczu Państwa Krzyżackiego, z Księstwem Pomorskim. Było ważnym miejscem na mapie Krzyżaków. W 1382 roku nadano mu prawa miejsce, na krzyżacki prawie chełmińskim, Nadali miastu nazwę Baldenburg - prawdopodobnie od nazwy rzeczki Biała. Już w 1383 roku, wybudowano niewielki zamek krzyżacki, podlegający komturii człuchowskiej. Zarządzał nim wójt krzyżacki, z kilkunastoma zbrojnymi. W 1395 i 1408 roku  Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego, Konrad Zóllner von Rotenstein, potwierdzał prawa miejskie. Po bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku, państwo krzyżackie zaczęło podupadać. Pomimo że Biały Bór, dalej był w rękach Krzyżackich, z nadania Króla Polski Władysława Jagiełły, otrzymał je Książe Słupski z linii Gryfitów - Bogusław VIII. Formalnie, miasto znalazło się w granicach Polski w 1466 roku, po podpisaniu pokoju toruńskiego. Rozpoczął się polski okres władania Białym Borem. Miasto nigdy nie doczekało się umocnień miejskich, zaś zabudowa była w dużej mierze drewniana. Miasta bronił jedynie okop i prawdopodobnie trzy, drewniane bramy, co ukazuje ilustracja z 1565 roku. Miasto było siedzibą starosty. 
Nic nie zachowało się z zabudowy z XV-XVIII wieku. W 1408 r. rozwój gospodarczy i urbanistyczny zahamował wielki pożar miasta. W kolejnym stuleciu miasto było jeszcze 3 razy niszczone przez pożary, spłonęły m.in. doszczętnie 74 domy, kościół ewangelicki, ratusz, młyny oraz 20 stodół. Do tego doszły zniszczenia po zdobyciu miasta przez Szwedów w 1627 roku, podczas Wojny Trzydziestoletniej. Polskie władze rozebrały również zameczek krzyżacki, zniszczony pewnie podczas najazdu szwedzkiego. Stara warownia, nie spełniała już żadnych norm pola walki. Wiadomo jedynie, że w XVI wieku, król Polski Zygmunt August, przekazał zamek rodzinie Konarskich. Kolejne lata, nie były dalej łaskawe dla Białego Boru. W latach 1655-1660, ponownie przez ziemie przeszły wojska szwedzkie, zaś w latach 1700-1721, przetaczały się oddziały podczas Wojny Północnej. Miasto było plądrowane, budynki ulegały uszkodzeniu, a mieszkańcy skazani byli na kontrybucje i konfiskaty wojenne.  W 1655 roku, miasto ponownie zniszczył wielki pożar (budynki mieszkalne i inwentarskie, kościół i ratusz), Jakby było mało w 1657, 1709 i 1711 roku przetaczała się zaraza, która zdziesiątkowała mieszkańców. W XVIII Wieku jeszcze trzykrotnie miasto niszczyły pożary. Może gdzieś w ziemi znajdziecie jeszcze starą średniowieczną cegłę, użytą po rozbiórce w innej budowli.
Do rozbiorów Biały Bór był w województwie pomorskim. W 1772 r. znalazł się pod zaborem pruskim. Rozpoczęto germanizację miasta, ale i jego rozwój. Miejscowa intendentura obejmowała 32 miejscowości. Jednak w czasie wojen napoleońskich, miasto i okolice, ponownie ucierpiało, znajdując się na szlaku przemarszów wojsk. I wreszcie nastał okres pokoju. Miasto ponownie zaczęło się rozwijać. W 1878 roku doszła do niego linia kolejowa nr 405 Piła - Ustka. Miasto uzyskał połączenia z dużymi ośrodkami, co spowodował ożywienie gospodarcze. Od 1934 roku, rozpoczęto w mieście i wzdłuż zachodnich brzegów okolicznych jezior, budowę Pommernstellung (Pozycji Pomorskiej), znanej jako Wał Pomorski. 
Ledwo 11 lat później, 26 lutego 1945 roku, w ramach Operacji Pomorskiej, miasto zostało zdobyte przez wojska z 313 Dywizji Piechoty, należącej do 3 Gwardyjskiego Korpusu Pancernego Armii Czerwonej. Podczas walk, Biały Bór został zniszczony w 80%. Znikł rynek, sporo zabudowy ryglowej i szachulcowej miasta itp.. Warto wspomnieć, że miesiąc wcześniej, przez Biały Bór przeszedł marsz śmierci jeńców alianckich z niemieckiego obozu jenieckiego Stalag XX B. 
To miasteczko miało naprawdę historycznego pecha i to cud, że ocalało kilka starych budynków z XIX wieku. W 1945 roku, przeszło pod administrację polską. Wyludnione w wyników działań wojennych miasto, zostało ponownie zasiedlone, głównie ludnością ukraińską, eskpatriowaną z Karpat w wyniku tzn. akcji „Wisła”, w 1947 roku. Do dziś miasto stanowi ważny ośrodek społeczności ukraińskiej w Polsce. Po wojnie miasto się odbudowało i rozwinęło. Słynie z założonej po wojnie (1946), państwowej Stadniny Koni Biały Bór, z hodowlą koni czystej krwi arabskiej. W pobliżu miasta, moc atrakcji turystycznych, i co najważniejsze lasów i czystych jezior. Sprzyja to rozwojowi turystyki. Atrakcje i legendy:

Największą atrakcją okolic Białego Boru, jest Pomorska Góra Piasku 245m.n.p.m.. Jest to sztuczne wzniesienie usypane z piasku, powstałe po wydobyciu kruszywa mineralnego. Maksymalna wysokość względna 65,5 m. Zwałowisko ma wymiary: długość ok. 600 m, szerokość ok. 200 m. Urząd miejski oszacował, że na zwałowisku znajduje się ok. 8 milionów ton piasku. 
Góra powstawała od 1972 roku, gdy rozpoczęła działalność kopalnia żwiru. W 2008 roku, przestano usypywać piach, z powodu zmiany technologii pozyskiwania materiału i bieżącej sprzedaż odpadu jakim jest piasek. Wcześniej piasek był wypłukiwany i taśmociągiem magazynowany w formie wielkiej hałdy. 
I tak powstała ta atrakcja turystyczna, góra żółtego piachu wyrastająca nagle pośrodku gęstego sosnowego lasu. Jest idealnym punktem widokowym na okolice. Przy dobrej pogodzie, widać nawet Szczecinek. Jeśli chodzi o drogi wejścia, to są różne. Najtrudniejsza jest od północnego czoła góry. Jest to niewątpliwe wyzwanie, szczególnie na stromiźnie, gdy piasek osuwa się wraz ze stopami. Łagodniejsze wejście jest od strony południowej. Kierujemy się za znakami z parkingu. Okrążamy głębokie wyrobisko. Docieramy do podnóża góry. Możemy iść na wprost (trudniej i krócej), albo okrążyć od lewej strony (łatwiej i dłużej). Wejdziemy wówczas na pierwszy teraz i czeka nas kilkusetmetrowe podejście na szczyt. Naprawdę warto.  

Najbardziej rzucającym się zabytkiem Białego Boru, jest kościół. Zbudowano go w 1878 roku, w miejscu, wcześniejszej rozebranej. Zastosowano połączenie stylu romańskiego i gotyckiego. Pierwszy kościół w Białym Borze, powstał z fundacji Księcia Gdańskiego Mściwoja II. Nie wiadomo czy pierwsza, czy też druga odbudowana świątynia, została podpalona podczas zamieszek pomiędzy ewangelikami i katolikami w 1640 roku. Tragiczny był rok 1640, kiedy to protestanci zabili przy ołtarzu proboszcza ks. Martina Simona. Postrzelony ornat tegoż kapłana, do II wojny światowej przechowywano pod ołtarzem kościoła pw. św. Michała Archanioła. Podczas tych wydarzeń drewniana świątynia mocno ucierpiała. W 1772 roku, w wyniku pierwszego rozbioru Polski, Biały Bór i jego parafia przechodzą pod władanie pruskie. Kościół powoli pustoszeje, liczba wiernych maleje, a podpalona świątynia zostaje tak zdewastowana, że od 1796 roku jest nieczynna i rozebrana ze względów bezpieczeństwa. Pozostał po niej pusty plac i dzwonnica. Katolicy mieszkający w Białym Borze, w 1818 roku odważnie domagali się odbudowy kościoła. Ze względu na małą liczbę wiernych, parafia w 1820 roku staje się filią parafii w Koczale. Starania przynoszą efekt – w 1878 roku wybudowano nowy kościół pw. św. Michała Archanioła, poświęcony 28 grudnia tegoż roku.  Po wojnie, kościół podlegał różnym parafiom, obsługując białoborskich osadników. Ostatecznie stał się kościołem pomocniczym parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
Świątynię wzniesiono na kamiennym fundamencie z dużych głazów oraz naturalnego kamienia, obrobionego w regularne bloki. Ściany z cegły ceramicznej, ułożonej w wątku krzyżowym. Elewacje posiadają ceglane gzymsy i fryzy, zaś szczyt wież zwieńczono szczytem z arkadowym fryzem. Zdobienia ścian są dość skromne, ale detale architektoniczne dodają uroku kościołowi. Należy do nich również stolarka okienna, z oknami 9 kwaterowymi, imitującymi okna maswerkowe, częściowo wypełnione witrażami.
Ważne jest również wyposażenie kościoła. Zachował się, pewnie z wcześniejszej świątyni II kondygnacyjny, barokowy ołtarz główny z około 1730 roku. Zawiera obraz Michała Archanioła w I kondygnacji, oraz retabulum Świętej Trójcy w II kondygnacji. Obok ołtarza znajduje się barokowa ambona słupowa z 1731 roku, zdobiona płycinami, oddzielonymi skręconymi kolumienkami. Na uwagę zasługuje również empora chórowa z pełną drewnianą balustradą, wsparta ośmioma słupami. W kościele zachowały się dwie ławki, dzwoni i żeliwny krzyż, na wysokim, schodkowym postumencie. 

Kolejnym ciekawym architektoniczne zabytkiem Białego Boru jest budynek dawnego sądu obwodowego z więzieniem. Gmach sądu, wraz z przyległym budynkiem więzienia, zbudowano w okresie od 1900, do 1906 roku - jego dokładna data budowy nie jest znana. Sąd w Białym Borze, powstał w wyniku reformy wymiaru sprawiedliwości w zjednoczonych Niemczech, w latach 1877 - 1879, tym samym budynek wybudowano po 1879 roku. Ten okazały, ceglany budynek wzniesiony został w stylu eklektycznym, z dominującymi cechami neogotyku. Posiada charakter malowniczo rozczłonkowanej budowli zamkowej. Zachował pierwotną kompozycję elewacji z elementami detalu architektonicznego, o neogotyckiej stylistyce: uskokowych portalach, stylizowanych blankach podokapowych, ostrołukowych blendach oraz historyczne elementy wystroju wnętrza min . : główną klatkę schodową z kamiennymi kolumnami niosącymi sklepienia oraz wystrój głównej sali sądowej. Na początku lat 30- tych XX w. uległ nieznacznej przebudowie polegającej na likwidacji sterczyn, ze schodkowych szczytów bryły (szczyt wschodni i zachodni). Na pewno mniej okazały, i ze skromnym środkiem, jest dobudowany od strony jeziora, budynek więzienia, z małym dziedzińcem. Właśnie na nim, urządzony był spacerniak dla więźniów. Budynek przetrwał działania wojenne, bez uszkodzeń. Po wojnie urządzono w nim gminny zespół szkół. Po przeniesieniu edukacji do nowej szkoły w latach 80-tych, XX wieku, przez kilka dekad, stał opuszczony. Obecnie jest w prywatnych rękach. Szkoda że nie widać działań nowego właściciela, oprócz ustawionego pięknego ogrodzenia. Trzema zadbać o ten zabytek, gdyż jest jednym z niewielu zachowanych, historycznych obiektów, w swojej oryginalnej formie, na terenie miasta Biały Bór. Do tego jako najwyższy i najokazalszy w mieście, wyróżnia się w panoramie miasta. 

Jest jeszcze kilka ciekawych miejskich budynków, które ostały z zabudowy przedwojennej - niektóre pamiętają 1820 rok. Warto przejść się fragmentem uliczki Czujnej, czy też ulicą Słupską. Również dworzec przywita nas zabudową z końca XIX wieku.

Linia kolejowa powstała wraz ze stacją w 1878 roku. Z zabytków możemy również zobaczyć położoną nieopodal, kolejową wieżę ciśnień z 1910 roku. Zbudowano ją celem zaopatrzenia parowozów w wodę trakcyjną, a samą stację, w wodę pitną i technologiczną. Zasilana była rurociągiem z pompami, z jeziora Bielskiego. Wieża posiada w środku olbrzymi zbiornik, skąd grawitacyjnie była rozprowadzana do urządzeń. Obiekt zachował się do czasów współczesnych, praktycznie w oryginale. Zbudowana została z cegły ceramicznej, w formie kolumny dwumodułowej, na podstawie ośmiokąta. Zdobiona jest lizenami, opaskami, gzymsami schodkowymi, kostkowymi i arkadowymi. Naprawdę ładny zabytek techniki.

W Białym Boże znajdują się również dwa zabytkowe cmentarze:

  1. Pierwszym z nich jest założony w połowie XIX wieku, obecny cmentarz komunalny. Po wojnie został mocno zdewastowany, jednak, wciąż było sporo zachowanych nagrobków w części przedwojennej. Został przekształcony w cmentarz komunalny. Z wielkiej białoborskiej nekropolii, zostało niewielkie lapidarium, tuż obok zachowanej bramy wejściowej. Część południową dawnego cmentarza, wykorzystano do zbudowania nowego kościoła.  Na cmentarzu zachowała się kaplica, zbudowana w 1925 roku. Obecnie wyremontowana. 
  2. Drugim historycznym cmentarzem w Białym Borze, był żydowski kirkut. Założono go w XVIII wieku. Przez lata, Żydzi zamieszkiwali  miasto. Posiadali swoją synagogę szachulcową - zniszczona w 1938 roku. W latach 30-tych XX wieku, praktycznie znikli z przestrzeni miasta. Tak samo Niemcy, próbowali zniszczyć cmentarz. Po wojnie również dewastowany - wedle jednego z mieszkańców, w latach 70. XX w. pozostałe jeszcze nagrobki zepchnięto do rowu. Do naszych czasów zachowały się fragmenty macew, podstaw i obudów nagrobków, filary bramne wraz z rozrzuconymi fragmentami pierwotnego, ceglanego ogrodzenia oraz starodrzew w postaci czterech świerków. Dnia 28 października 2021 roku, na cmentarzu żydowskim w Białym Borze, odsłonięto tablicę upamiętniająca życie i śmierć społeczności żydowskiej, zaś teren został uprzątnięty i uporządkowany.

Biały Bór - młyn wodny Walkmühle. Położony był, pomiędzy jeziorami Cieszęcino i Łobez. Był dobrze skomunikowany z Białym Borem i okolicznymi miejscowościami. Nie ma za dużo informacji na jego temat.
Słowo Walkmühle oznacza folusz – młyn służący do obróbki sukna. W 1642 roku, starościna białoborska Helena Łaszewska (z domu Konarska), zezwoliła cechowi tkackiemu z Białego Boru, na wybudowanie folusza wodnego. Służył do obróbki, ubijania i zagęszczania (folowania) tkaniny wełnianej. Maszyny napędzane były dzięki spiętrzaniu wody. Młyn działał pewnie do końca XIX wieku. Osada młyńska była dość rozbudowana, zaś budynki były piętrowe z poddaszem. Zabudowa była murowana, z częścią ryglową, charakterystyczna dla budynków tego typu i z tego okresu. Na początku XX wieku, przekształcony został na białoborskie centrum turystyczno-rekreacyjne. W budynku młyna otwarto kawiarnię i restaurację. Goście mogli siedzieć na tarasie tuż nad szumiącą wodą. Można było również popływać łodziami po jeziorze Cieszęcino i skorzystać z pobliskiej strzelnicy - miejsce to nazywano Ortem - czyli miejscem, gdzie odbywały się spotkania plenerowe. 
Budynki przetrwały działania wojenne, ale po 1945 roku przestały pełnić swoje funkcje.  Podobnie jak wiele innych obiektów o konstrukcji ryglowej na Pomorzu, opuszczony budynek niszczał. Ostatecznie został rozebrany – drewno z odzysku było wtedy cennym materiałem opałowym i budowlanym. Po młynie zostały tylko fundamenty, resztki grobli i betonowe przepusty, przez które wciąż przepływa woda. Miejsce to zarosło lasem, ale wciąż jest rozpoznawalne dla pasjonatów lokalnej historii.
Nieopodal młyna, umiejscowiona była strzelnica. Zbudowano ją w wąwozie, pomiędzy wzniesieniami. Drogą odgradza od strzelnicy wał. Nie znalazłem o niej żadnych informacji. Jest dość spora i użytkowana była do wojny przez związek strzelecki, lub bractwo kurkowe. Odbywały się również imprezy plenerowe, gdzie strzelnica wykorzystywana była rekreacyjnie, w połączeniu z ofertą pobliskiej restauracji Walkmühle. Możliwe, że korzystały z niej formacje graniczne, paramilitarne oraz sam Wermacht, gdy zbudowano elementy Pozycji Pomorskiej.  Po wojnie chyba nieużytkowana.

Grodzisko znajduje się na południe od Białego Boru, na półwyspie Borwel, wrzynającym się w jezioro Bielsko. Pierwotnie zabudowa była drewniano-ziemna. Ma owalny kształt, z pozostałościami wału podkowiastego i fosy. Nawet obecnie, pomiędzy grodziskiem, a lądem, są podmokłe tereny. 

Biały Bór to jeden z najbardziej aktywnych ośrodków kultury ukraińskiej. Wyjątkowa i niespotykana pod względem architektonicznym greckokatolicka cerkiew projektu prof. J. Nowosielskiego rokrocznie przyciąga wielu znawców i miłośników sztuki, to miejsce odbywających się festiwali i przeglądów muzyki sakralnej z udziałem wybitnych i znanych chórów.
Cerkiew powstała w Białym Borze w latach 1992-97. W roku 1998 r. w prasie branżowej „Murator”, cerkiew została uznana za perłę polskiej nowoczesnej architektury sakralnej, a w 2006 r., w czasie wystawy „Ikony polskiej architektury” w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej, przez jury zaliczona do 20 najważniejszych budynków III RP.
Budynek cerkwi nawiązuje swoją architekturą do bazylik starochrześcijańskich. Zastosowano w niej małe okna i prosty blok fasady z wieżyczkami i podwójnie półkolistym przyczółkiem. We wnętrzu mamy trójwymiarowy schemat bazyliki, składający się z części centralnej, obniżonej zwieńczonej kopułą z wyobrażeniem Pantokratora, oraz z części bocznych oddzielonych czarnymi kolumnami. Ikonostas jest minimalistyczny, zredukowany do trzech ikon przedstawiających ukrzyżowanie, obraz Chrystusa i Maryi.
W skład wyposażenia, oprócz ikon będących integralnymi elementami wystroju budowli znajdziemy; płaszczenice z wizerunkiem Ciała Chrystusa, ikonę z XIX wieku oraz szaty liturgiczne, krzyże, pektorał i naczynia kościelne, przywiezione przez wiernych z Bieszczad. W wieży łupinowej, zawieszony jest dzwon, przywieziony z macierzystej wsi, przesiedlonych Ukraińców. 
Obecnie to jeden z najmłodszych zabytków w Polsce

Pommernstellung, czyli Pozycja Pomorska (Wał Pomorski) w Białym Borze. Decyzja o budowie umocnień, zapadła w grudniu 1930 roku. jednak bezpośrednia budowa ruszyła dopiero w 1934 roku. W okolicach Białego Boru utworzono odcinek taktyczny Baldenburg, o długości 10 kilometrów. Linia obrony oparta była na linii jezior Bielsko, Łobez, i południowego skraju Cieszęcina. Osłaniała możliwe przeprawy pomiędzy nimi. Wykorzystano, wysokie skarpy nadjeziorne, budując również na nich ziemne stanowiska obrony. Ważnym punktem obrony było samo miasto Biały Bór. Położone pomiędzy jeziorami, z gęstą zabudową, z kanałami. Całość uzupełniona panzerwerkiem, zaporami przeciwczołgowymi. W 1944 r. zamierzano uzupełnić system obrony bunkrami typu Ringstand 58c  („Tobruk”), lecz nie zdołano ukończyć ich budowy. Pomimo dobrego zabezpieczenia, walki były epizodem, z powodu słabego obsadzenia umocnień.
Od północy, umiejscowiony była część odcinka Baldenburg - Folusz. Bronił on przejście pomiędzy jeziorem Cieszęcino i Łobez, uniemożliwiając ominięcie Białego Boru od północy. Znajdowały się tu trzy schrony bojowe o klasie odporności B1, rów przeciwczołgowy oraz stanowiska ziemne.  
kolejna część odcinka Baldenburg, to Most Józefiny (Josephinenbrücke). Przy moście, zbudowano dwa schrony bojowe; jednosektorowy i dwusektorowy. Całość uzupełniono fortyfikacjami ziemnymi. Osłaniały one wąski przesmyk, pomiędzy jeziorami Łobez i Ławiczka (Stadtteich, czyli Miejski Staw, Białoborskie). Dalej na południe znajdziemy kolejne bunkry. Za pomnikiem Russa, wznosi się unikatowy schron bojowo - obserwacyjny o oryginalnej sygnaturze B.20. Posiada on jedną z dwóch zachowanych na Wale Pomorskim,  pancernych kopuł obserwacyjnych typu 9P7. Na zachód od niego, znajduje się schron z miejscem dla obserwatora artylerii. Położony jest przy drugiej linii okopów i ma konstrukcję bardzo podobną do bunkra B.20. Stanowisko obserwatora osłaniane było poziomą płytą pancerną o grubości 10 cm, która miała otwór na umocowanie przyrządu optycznego. Przed izbą bojową bardzo dobrze widoczna jest wyprofilowana równia ogniowa. Następne umocnienia są już w Białym Borze. Na rozwidleniu ulic Szczecineckiej i Bobolickiej,  znajduje się jeden z najciekawszych obiektów na Wale Pomorskim. znajduje się jeden z najciekawszych obiektów na Wale Pomorskim. Narożna, dwupiętrowa kamienica, na której parterze widoczne są zamurowane okna. Okazuje się, że są to jedynie atrapy, gdyż parterową część zajmował zamaskowany, budynkiem dwusektorowy schron bojowy. Przed kamienicą znajdowała się  przeciwczołgowa zapora drogowa. Kamienica powstała w 1934 r. na  miejscu starszej budowli. Parcelę wykupiło wcześniej państwo, żeby wznieść nowy budynek, którego parter przeznaczono na bunkier. Mieszkanie na piętrze otrzymała rodzina urzędnika policji kryminalnej. Ukryty w nowej kamienicy schron posiadał dwie izby bojowe, w których stanowIska ogniowe, miały obsługi dwóch ckm MG08. Załoga schronu kontrolowała ogniem ulicę wiodącą przez wąski przesmyk między jeziorem Ławiczka, a terenami  bagiennymi nad północną zatoką jeziora Bielsko. Ponadto obiekt obejmował pomieszczenie pogotowia i przedsionek. Wejście do schronu znajdowało się na klatce schodowej. Korzystając z wyjścia awaryjnego żołnierze, znaleźliby się w drugiej klatce schodowej. W przypadku zbombardowania kamienicy lub zburzenia jej przez artylerię, załoga zagrożona była zasypaniem. Dlatego w 1937 r. zmodernizowano schron, dobudowując do wyjścia awaryjnego korytarz prowadzący na podwórze. Wejścia z pancernymi drzwiami były zamaskowane drewnianymi drzwiami. Pomimo tak znacznych nakładów na zamaskowanie tego obiektu i zachowywania ścisłej tajemnicy, polscy agenci wywiadu opisali dość precyzyjnie ten schron w swoich raportach.
Dalej na zachód, umiejscowiony jest najmniejszy na Wale Pomorskim Panzerwerk 996 (schron z dwustrzelnicową półkopułą pancerną), z doskonałym widokiem na teren schronu w kamienicy i miasto. Na południe umiejscowiony jest odrestaurowany bierny schron, który był garażem dla działka  przeciwpancernego 37mm, z pomieszczeniem dla załogi, zaś obok niego dwusektorowy schron bojowy. Przy półwyspie na którym jest stare grodzisko, znajdziemy kolejne fortyfikacje ziemne i żelbetowe. jest to schron jednosektorowy z 1934 roku oraz Ringstand 58C zwany Tobrukiem, zbudowany w 1944 roku. Na południe, wzdłuż zachodniego brzegu jeziora Bielsko, dalej ciągną się fortyfikacje ziemne, z siedmioma schronami, jedno i dwusektorowymi. 
Bunkry Wału Pomorskiego w Białym Borze, można zwiedzać korzystając z Szlaku Zapomnianych Fortyfikacji. Szlak okrężny o długości 2,85 km przebiega w południowo-zachodniej części Białego Boru i doprowadza nas do najciekawszych i najlepiej zachowanych fortyfikacji Wału Pomorskiego w Białym Borze. Po drodze spotkamy 7 schronów bojowych oraz pozostałości po transzejach i umocnieniach ziemnych. Trasa łatwa do pokonania i na całej długości przejezdna rowerem. W okolicach, znajdziecie inne elementy szlaku - informacje https://bialybor.com.pl/strona/szlak-zapomnianych-fortyfikacji
 
WALKI O BIAŁY BÓR
Radzieckie oddziały 3 Korpusu Pancernego Gwardii, dotarły do Białego Boru, popołudniu i w nocy 25 lutego 1945 roku. Miasta oraz odcinka Baldenberg Wału Pomorskiego, broniły trzy kompanie 1 Batalionu „Schlawe” oraz pomocnicze oddziały łotewskich rozbitków z 15 Dywizji Grenadierów SS „Lettland”. Obrońcy nie posiadali praktycznie broni przeciwpancernej, jak i cięższej artylerii. 
Dzięki zaporom przeciwpancernym, zablokowano ruch czołgów po mieście, niszcząc je pancerfaustami. Po dotarciu radzieckiej piechoty, przygotowywano natarcie. Na kolejny dzień, saperzy zlikwidowali zapory przeciwpancerne. Walki o miasto nie były zacięte. Już 26 lutego 1945 roku, pozostawione pododdziały korpusu radzieckiego walczyły w mieście. Pozostałe dokonały jego obejścia w okolicach Kołtek i Drzonowa. Wałczące oddziały niemieckie, musiały się wycofać w kierunku Polanowa i Sławna. Chociaż walki nie trwały nawet 12 godzin, w ich wyniku znikło 80% zabudowy Białego Boru. W kolejnych miesiącach, bunkry pozbawiane były płyt pancernych, ale o dziwno ich nie wysadzono, dzięki czemu do dnia dzisiejszego zachowały się w dobrym stanie. Oczywiście polscy złomiarze, zadbali o zniknięcie wszelkich metalowych elementów wyposażenia.
źródło; Wokół Wału Pomorskiego, Tom III.

POMNIKI PRZEDWOJENNE BIAŁEGO BORU

  1. Na terenie niewielkiego ze starodrzewem, nieopodal budynku dawnego sądu, znajdowały się dwa pomniki. Zbudowano zostały prawdopodobnie w latach 20-tych, XX wieku. Posiadają praktycznie taką samą podstawę betonową. Co było na podstawie z lewej strony - nie wiadomo. Może pomnik wojenny, a może któregoś z cesarzy. Wiadomo że po wojnie powstał tu betonowy pomnik poświęcony Armii Czerwonej. Na szczycie była czerwona gwiazda. O ile tę ściągnięto, to sam pomnik przetrwał , i dopiero niedawno został zburzony. Znowu pozostała sama podstawa.
  2. Drugi pomnik poświęcony był Cesarzowi Fryderykowi Wilhelmowi III (w latach 1797–1840). Do czasów dzisiejszych, zachowała się podstawa, z granitowym cokołem. Pierwotnie na cokole osadzona była stojąca postać cesarza, którą po wojnie zrzucono, i według podań zakopano gdzieś w parku.. Na trzech bocznych ścianach cokołu, wymieniono nazwiska poległych w wojnach, o wyzwolenie Niemiec w latach 1866 i 1870-71. Po latach okazało się, że nie jest to pomnik białoborski. Cały pomnik przenieśli wysiedleńcy niemieccy z Gniewkowa koło Torunia, które po 1918 roku, weszło pod administrację II Rzeczypospolitej Polskiej. Były nawet rozmowy o powrocie zachowanej części pomnika, jednak do dzisiaj sprawa nie została załatwiona.
  3. Jako trzeci możemy zwiedzić pomnik Wielkiej Wojny, który poświęcony jest mieszkańcom Białego Boru i okolic, którzy zginęli podczas I Wojny Światowej. Pierwotnie stał na terenie cmentarza, pomiędzy dzisiejszą plebanią kościoła, a parkingiem. Po 1945 roku, został zrzucony i uszkodzony. Znikł zapomniany na wiele dekad. W 1999 roku, zostało ponownie ustawiony, przy schodach prowadzących do kościoła. Obok schodów, umieszczono nagrobki ze starego cmentarza, tzw. drzewa życia. Obecny pomnik, nie jest kompletny. Pierwotnie posiadał bogatą dekorację rzeźbiarską i architektoniczną. Obecnie stojący, to zachowany fragment monumentu, w formie filara wykonanego z polerowanego, różowego piaskowca. Na jego ścianach, wykuto w formie reliefu wklęsłego, imiona i nazwiska, stopnie i datę śmierci, mieszkańców miasta i okolic. Na frontowej ścianie, wyrzeźbiono w formie reliefu wypukłego, motyw krzyża  żelaznego. Na szczycie filara, jak i obok pomnika, umieszczono otwarte księgi - pewnie nagrobki z dawnego cmentarza. Na podstawie wmontowano tablicę w języku polskim.
  4. Pomnik Karla Russa. Zbudowano go nad jeziorem Łobez. Do kamiennego postumentu przymocowana jest tablica (pod nią zachowane oryginalne inskrypcje), z napisem w języku polskim i niemieckim: Karl Russ, pisarz ludowy, urodzony 14 stycznia 1833 r. w Białym Borze, zmarł 29 września 1899 r. w Berlinie.
    Dr Karol Russ był autorem licznych książek opisujących życie i hodowlę ptaków. Pisał pod pseudonimem Bertold Schwarz. Wydawał czasopisma „Die gefiederte Welt” (tłum. Opierzony świat), które ukazuje się do dziś. Był synem aptekarza z Białego Boru, który, kontynuując tradycję rodzinną, ukończył studia farmaceutyczne, a w 1866 r. uzyskał tytuł doktora. Musiał jednak porzucić zawód farmaceuty z powodu choroby krtani. Odtąd zajmował się badaniem świata ptaków i pisaniem książek ornitologicznych. Zmarł w 1899 roku, na zawał serca. 


POMNIKI WSPÓŁCZESNE

  1. Pomnik upamiętniający 600. rocznicę nadania praw miejskich ma konstrukcję metalową i formą przypomina stojak z trzema tablicami pamiątkowymi: godłem Polski, herbem miasta i datami wyznaczającymi 600-lecie. Jest to pomnik o prostej formie architektonicznej. To w tym miejscu odbywają się wszystkie najważniejsze uroczystości miejskie. W  dni świąteczne wciągane są flagi na stojące za pomnikiem maszty.
  2. Pomnik Przesiedlonych w Ramach Akcji Wisła, stanowią trzy kamienie z tablicami z czarnego kamienia. Największy na podwyższeniu w kamiennym kręgu. Dwa mniejsze na końcu krótkiego chodnika na obrzeżach okręgu. Akcja Wisła skierowana była głównie przeciwko Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Zakładała przesiedlania w celu usunięcia wybranych grup ludnościowych, społeczności głównie: Ukraińców, Bojków, Dolinian i Łemków, jak również członków mieszanych rodzin polsko-ukraińskich, z terenów Polski południowo-wschodniej, na wschód od Rzeszowa i Lublina. Mieszkańcy byli przesiedlani na Ziemie Odzyskane. Ukraińcy, których w 1947 roku w ramach Akcji Wisła przesiedlono do Białego Boru, przetrwali, zachowując język, kulturę i religię. Przesiedlenie było przymusowe i odbywało się etapami od 28 kwietnia do 30 sierpnia 1947 r. Przesiedloną ludność podzielono na trzy kategorie odpowiadające ich politycznej charakterystyce. Dla każdej z nich zostały ustalone odrębne warunki osadnictwa. Unikano za wszelką cenę tworzenia zwartych skupisk. Liczba Ukraińców w danej gromadzie nie mogła przekroczyć 10% w stosunku do ludności polskiej.
  3. Pomnik poświęcony Tarasowi Szewczence. Taras Szewczenko (1816-1861) - to ukraiński pisarz, poeta i malarz. Sztandarowa postać kultury ukraińskiej. Pomnik znajduje się na szczycie wzniesienia przed Internatem należącym do Zespołu Szkół jego imienia.
  4. Pomnik upamiętniający miejsca ofiar II wojny światowej
  5. Pomnik upamiętniający odzyskanie niepodległości przez Państwo Polskie

LEGENDY BIAŁEGO BORU

Legenda o Niedźwiedzim Bagnie
W lesie na północ od Białego Boru znajduje się bagno nazywane niegdyś Niedźwiedzim. W pobliżu swoje pole miała pewna biedna wdowa. Kiedy nadeszła wiosna, kobieta udała się do zamożnego sąsiada z prośbą, by ten zaorał jej małe poletko. Chłop miał jednak zły charakter i obrzucił kobietę wyzwiskami. Co więcej, wygnał ją ze swojego pola, nie szczędząc kuksańców. Wtedy dał się słyszeć potężny ryk dzikiego zwierzęcia, a z lasu wyszły dwa ogromne niedźwiedzie. Zwierzęta dopadły chłopa i na oczach osłupiałej wdowy rozszarpały go na kawałki. Następnie wytargały z lasu dwie wielkie gałęzie i zaorały nimi pole kobiety. Zrobiły to tak doskonale, że plony tego roku były bardzo dobre.

Legenda o powstaniu miasta i herbu
Dawno temu nad jeziorem Bielsko wznosił się rycerski zamek, w którym żyła młoda szlachcianka o wyjątkowej urodzie. Zmarli rodzice pozostawili jej ogromny majątek, więc o jej rękę ubiegało się wielu rycerzy. Piękna panna postawiła jednak warunek, że jej rękę otrzyma tylko ten młodzieniec, który pokona ją w grze w piłkę. A trzeba wiedzieć, że zamkowa panna potrafiła doskonale grać. Wielu kandydatów próbowało szczęścia, ale nie potrafili spełnić warunku. Pewnego dnia przybył do zamku rycerz, który słynął ze swych umiejętności władania mieczem i kopią. Okazał się też doskonałym graczem w piłkę. Kiedy rozpoczęto grę, zebrała się liczna zamkowa czeladź, która w napięciu obserwowała długotrwałe zmagania. W końcu piękna panna krzyknęła przeraźliwie, gdyż upuszczona przez nią piłka upadła na ziemię. Rycerz spełnił więc warunek i mógł poślubić dziewczynę. Młoda para wybudowała pod zamkiem miasto, które od niemieckiego słowa „Ball”, czyli piłka, nazwano Baldenburgiem. W miejskim herbie umieszczono zaś wizerunek pięknej małżonki rycerza dzierżącej piłkę. No i powojenna - Przed setkami lat w Białym Borze mieszkała słynąca z urody żona bednarza. Kobieta miała dość osobliwe zwyczaje, gdyż regularnie zdradzała swego małżonka. Kiedy bednarz w interesach  wyjeżdżał z miasta, niewiasta zapraszała do domu kochanków, rzucając im pod nogi piłkę. Kiedy sprawki pięknej małżonki wyszły na jaw, bednarz zapakował ją beczki i utopił w jeziorze.


TRZMIELEWO

Legenda o Diabelskim Półwyspie
Przed setkami lat owczarz z majątku Klein Wittfelde (dziś Białka),  musiał pasać swe stado na wschodnim brzegu jeziora w pobliżu wsi Stremlau (dziś Trzmielewo). Każdego dnia chłop obchodził bardzo długie jezioro Bielsko. Zdarzyło się, że w drodze zaskoczyła go ulewa i pasterz zupełnie przemókł. Przeklinał wtedy na czym świat stoi, co przyciągnęło uwagę diabła. Książę piekieł stanął nagle przed owczarzem i rzekł: „Jeśli obiecasz mi swą duszę, usypię groblę przez jezioro”. Nieszczęsny chłop przystał na taką umowę, ale pod warunkiem, że diabeł usypie groblę przez jedną noc, zanim pierwszy kur zapieje. Wieczorem diabeł zabrał się do pracy. Nadlatywał nad jezioro z wielkim worem piasku i wysypywał jego zawartość do jeziora. Grobla rosła w oczach, a pasterz zrozumiał, że będzie musiał oddać duszę diabłu. Kiedy tuż przed świtem czort leciał z ostatnim workiem, chłop zapiał głośno, udając koguta. Diabeł dał się oszukać i w złości wyrzucił piasek do jeziora w miejscu, gdzie dziś jest wyspa Dębowy Ostrów. Niedokończona grobla stała się półwyspem

 

 


SPODOBAŁA CI SIĘ MOJA PRACA ?? SKORZYSTAŁEŚ Z MATERIAŁÓW ?? POSTAW MI KAWĘ - https://buycoffee.to/wiking-turystyka

Kup kawę Wikingowi

Na pewno zmotywuje mnie do dalszej pracy. Często również kawka mi pomoże przy tworzeniu nowych i aktualizacji dotychczasowych danych. Do zobaczenia na Szlaku. W sezonie jesienno-zimowo-wiosennym, zapraszam na wspólne "Wyprawy z Wikingiem", podczas których wędrujemy po szlakach Województwa Zachodniopomorskiego i nie tylko.


Masz pytania ? Zadzwoń 501036860 w godz. 10:00-18:00, lub napisz e-mail biuro@wedrujznami.pl  .


 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl