R-C-ZGL/ZLO-341, szlak rowerowy czerwony, Nowogard - Nowogard, 118km

Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: Wysyłka do 2 dni roboczych
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 0,00 zł
bez kosztów dostawy

Cena regularna:

0.00
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 0
Producent: Wiking
Kod produktu: R-C-ZGL/ZLO-341

Opis


SPODOBAŁA CI SIĘ MOJA PRACA ?? SKORZYSTAŁEŚ Z MATERIAŁÓW ?? POSTAW MI KAWĘ - https://buycoffee.to/wiking-turystyka . Wspomóż utrzymanie domen, sklepu, serwera na dane ....

Kup kawę Wikingowi

Materiały zamieszczone lub zakupione w serwisie można wykorzystywać na ogólnych zasadach wynikających z prawa autorskiego i praw pokrewnych, w tym majątkowych - Regulamin korzystania z danych umieszczonych w serwisie .Jeśli chcesz umieścić widżet z mapką na swojej stronie, skontaktuj się z nami. Przygotujemy kod do wklejenia i wyślemy na mejla.


  1. NUMER SZLAKU W SERWISIE www.WedrujzNami.pl:  R-C-ZGL/ZLO-341
  2. NUMER SZLAKU WG PTTK: ZGL-101c
  3. PRZEBIEG SZLAKU: Nowogard UM - Miętno - Laskowo - Maszkowo - Konarzewo - Jachlino - Kulice - Wierzbięcin - Osowo - Rogowo - Dobra (Nowogardzka) - Krzemienna - Wojtaszyce - Bagna - Dębice - Godowo - Maszewo - Jarosławki - Maciejewo - Przypólsko - Osina - Krzywice - Bodzęcin - Węgorza - Strzelewo - Ogorzele - Karsk - Nowogard
  4. NAZWA SZLAKU: Szlak Równiny Nowogardzkiej
  5. POWIAT: Goleniowski, Łobeski
  6. GMINA: Nowogard, Radowo Małe, Dobra, Maszewo, Osina
  7. NAWIERZCHNIE: drogi asfaltowe, utwardzone, bruk i gruntowe.
  8. KOLOR: czarny rower na białym tle, ze znakiem kierunkowym - czerwony
  9. ROK POWSTANIA: 2002
  10. ROK OSTATNIEGO ODNAWIANIA: 2002
  11. ROK OSTATNIEGO MONITORINGU/POMIARU: 2010
  12. DŁUGOŚĆ: 118 km (według pomiaru GPS)
  13. WAŻNE UWAGI: szlak o charakterze pętli, oznakowanie dwustronne. W 2010 roku oznakowanie oceniałem jako niedostateczne, jednak po tylu latach nie dotykania szlaku, podejrzewam że w 2022 roku, jest praktycznie niewidoczne. Szkoda, że porozumienie samorządów, które przed laty powołało i sfinansowało ten szlak, po wyborach i zmianach na stołkach zapomniało o nim. Gdy w 2010 roku jechałem szlakiem i odwiedzałem od razu gminy, jedynie Osina, była zainteresowana wówczas renowacją szlaku na swoim terenie. Szlak kilkukrotnie przecina S6, co wymusza zmianę przebiegu.
  14. LINKI ZEWNĘTRZNE:

SZLAK ZNAJDZIESZ NA NA NASZEJ MAPIE OGÓLNEJ ZNAKOWANYCH SZLAKÓW TURYSTYCZNYCH (zawsze aktualizowana pełna mapa)


Jeśli znasz szlak, a nie ma go w naszym rejestrze, prosimy o przesłanie pliku .gpx oraz kilku słów o szlaku, zdjęć, abyśmy stworzyli jego wizytówkę. A jak masz czas, zapraszamy do stworzenia opisu szlaku, według naszego systemu. Szlaki są dla wszystkich i musimy je promować wspólnie.


CHARAKTERYSTYKA SZLAKU

Szlak rowerowy Równiny Nowogardzkiej, jest długim szlakiem w formie pętli, z początkiem/końcem w Nowogardzie. W jeden dzień, pokonają go naprawdę wprawni turyści rowerowi. Mniej wprawni mogą podzielić go na kilka części, w formie 2-3 dniowego wyjazdu, z noclegiem na szlaku (w terenie lub pensjonatach). Droga forma to skorzystanie z linii kolejowej i starty z przystanków/stacji w Osinie, Nowogardzie lub Żabowie. Większość trasy przebiega drogami asfaltowymi, utwardzonymi i brukiem. Jednak zdarzają się również odcinki dróg polnych i leśnych dość mocno zniszczone przez rolników, lub piaszczyste. Szlak wiedzie przez odcinki płaskie, ale także amatorzy dynamicznych podjazdów znajdą tu odcinki dla siebie. Czy warto pokonać ten szlak ? Myślę, że tak i kiedyś go dokładnie opiszę. Jest na nim moc zabytkowych wiejskich i miejskich kościołów w różnych formach. Do tego wiele malowniczych pałaców i dworów (niektóre w ruinie) wraz z przypałacowymi (przydworskimi) parkami krajobrazowymi z cennym starodrzewem. Jak założenia pałacowo/dworsko - parkowe, to znajdzie się również zabudowa folwarczna wsi. Jeśli wieś, to zabytkowe budynki mieszkalno-gospodarcze i pamiątki po jej mieszkańcach, w formie poniemieckich cmentarzy ewangelickich i pomników poświęconych mieszkańcom, którzy zginęli podczas I Wojny Światowej. Na trasie również dwa średniowieczne zamki; malownicza ruina w Dobrej oraz ukryty za murami więzienia w Nowogardzie. Dodając do tego starą zabudowę miejską, średniowieczne obwarowania  miejskie, grodziska mamy sporo atrakcji historycznych na szlaku. Do tego malownicze rolnicze i leśne krajobrazy, jeziora leśne i większe w miastach, [rzy których odpoczniemy podczas wycieczki no i pomniki przyrody ożywionej i nieożywionej. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Liczę na Waszą pomoc w opisie szlaku i obiektów na nich i życzę udanych wędrówek. 

Na szlaku węzły ze szlakami turystycznymi, umożliwiające przygotowanie wielu wariantów wędrówek:

  1. Szlaki rowerowe Gminy Goleniów

OPIS SZLAKU

POMÓŻ MI STWORZYĆ OPIS SZLAKU


OBIEKTY NA SZLAKU

POMÓŻ MI STWORZYĆ OPIS OBIEKTÓW SZLAKU


Burowo (Burow) jest wsią z XIV wieku. Od założenia, do końca XVIII wieku, należała do Wywodzącego się z Flandrii, pomorskiego rodu rycerskiego von Flemming. Trafił na ziemie Pomorza Zachodniego w okolicach XII i XIII wieku. Należało do linii maciejewskiej rodu, jako lenno książęce. Przez lata przynosiła jej dochody. W XIX wieku Burowo zostało zakupione/przejęte przez równie stary ród, wywodzący się z pomorskiego rycerstwa - von Petersdorff. Wzmiankowany jest już 1298 roku. Wspominane jest nadanie w 1569 roku, przez księcia Barnima w lenno, dobra w Budnie. Więc faktem jest współwładanie ziemiami wraz z von Flemmingami. W XIX wieku zarządzała już całą wsią. Wspominany jest kościół z cmentarzem, wiatrak, folwark, młyn, tartak, szkoła, gospoda, cztery duże gospodarstwa i majątek rycerski. Do wsi należały trzy tzw. miejsca mieszkalne. Była to sama wieś z gospodarstwami rolników i zagrodników z 24 domami i 152 mieszkańcami, Młyn Burowski (Burower Mühle) nad strumieniem Lomnitz-Bach z dwoma domami i 20 mieszkańcami oraz majątek rycerski (folwark) z 4 domami i 42 mieszkańcami. W 1939 roku we wsi znajdowały się 73 domy oraz mieszkało 247 mieszkańców. Niewielki folwark, z małym dworem istniał na przeciw kościoła. Niestety obecnie układ dziedzińca zatarty, a dworku już nie ma. Ostała się część zabudowy folwarcznej. Na północ od wioski, niedaleko młyna Burowskiego, znajdował się przystanek kolejowy, który funkcjonował zbudowany w 1883 roku na linii kolejowej Goleniów-Kołobrzeg. Przystanek zamknięto w 1948 roku i dziś nie ma po nim praktycznie śladu. Zabudowa wsi pochodzi głównie z przełomu XIX i XX wieku, w tym budynki ryglowe. Nie zachowały się rozebrane w latach 50-tych XX wieku budynku; kościoła, tartaku i młyna Burowskiego. Najciekawsze obiekty:

  • Relikty kościoła. Historia kościoła w Burowie jest niestety smutna. Zbudowano go w 1746 roku. Była to świątynia szachulcowa, z przylegającym do niej cmentarzem, zbudowana po środku wsi. posiadała dobudowaną, drewnianą dzwonnicę wieżową. Prawdopodobnie powstała w miejscu wcześniejszej, mniejszej świątyni, lub kaplicy. Świadczy o tym zachowana, wykonana z czerwonego granitu, o średnicy 82 cm, chrzcielnica z XIII wieku. Być może z pierwotnego kościoła. Fundatorami kościoła, musieli być ówcześni właściciele wsi - von Flemmingowie. Dzięki nowym patronom kościoła, rodzinie von Petersdroff, w 1892 roku został poddany remontowi i przebudowie. Dobudowano wówczas apsydę, w której znajdował się ołtarz, zaś kościół uzyskał prawdopodobnie wówczas neogotyckie okna. Musieli pewnie wyremontować starą dzwonnicę oraz wymienić wypełnienia międzyryglowe kościoła cegłą. II Wojna Światowa nie spowodowała zniszczenia kościoła. Jeszcze w 1949 roku był w dość dobrym stanie, niestety opuszczony i nieużytkowany. Władze polskie rozebrały go pomiędzy 1953, a 1955 rokiem. Po budowli zachował się jedynie widoczny zarys fundamentów kościoła, zaś historyczne, XVIII I XIX wieczne wyposażenie rozkradziono, zniszczono lub uległo rozproszeniu. Zdjęcia kościoła z 1949 roku, można obejrzeć na stronie Białego Grosza - http://historia-zachodniopomorskie.pl/?p=5213 .
  • Zachował się również pomnik Wielkiej Wojny, upamiętniający poległych w latach 1914 – 1918 mieszkańców trzech sąsiadujących ze sobą wsi: Burow (Burowo), osady Karlbruch (Kałużna) oraz Franzfelde (Przypólsko). Posadowiono go przy dawnym cmentarzy przykościelnym, w otoczeniu drzew. Poświęcony jest 18 mieszkańcom wsi i okolic, z czego dwóch z nich pochowano na miejscowym cmentarzu. Pomnik wykonano z granitowych kamieni i betonu. Na betonowej podstawie, umieszczono inskrypcje, żelazny krzyż oraz dane mieszkańców; nazwisko, imię, data śmieci. Na podstawie ustawiono betonowy krzyż o wysokości 1,5 m. Na krzyżu widoczny napis: „Sei getreu bis in den God”–„ Bądź wierny Bogu”.
  • Plac przykościelny od początku istnienia kościoła (XVIII wiek), pełnił funkcję cmentarza. Niewiele zachowało się do dnia dzisiejszego. Obecnie z ocalałych nagrobków i krzyży, utworzone jest małe lapidarium oraz płyty grobowe rodzin von Petersdorff i Lemke. Znajdziemy również obramienia dawnych mogił. Żeliwne krzyże i dawne ozdobne ogrodzenia kwater, znikły na złomowiskach. A groby często przekopane, zostały w ubiegłych dekadach rozgrabione. Zniszczono/rozkradziono również mur kościelny/cmentarny, po którym znajdziemy zachowane gdzie niegdzie kamienie polne. Smutną historię tego miejsca, możemy usłyszeć w szumie ocalałych, starych drzew; dąb, lipa i buki.

Maciejewo (Matzdorf) datowane jest na okres średniowiecza. Jego historię rozpoczyna zamek, zbudowany na dawnym grodzisku, nad rzeczką Stepnica. Początkowo ziemiami zarządzały dwa pomorskie rody rycerskie; von Wisen (Viesen) oraz von Petersdorf. Po wygaśnięciu pierwszego rodu, w 1477 roku, wszystkie ich dobra w tym Maciejewo, zostały przekazane w lenno, przez księcia Bogusława X pomorskiemu rodowi rycerskiemu von FLemming. Ten pochodzący z Flandrii ród, posiadał wiele okolicznych ziem i majątków. Wówczas w Maciejewie wykształciła się linia Maciejewska rodu. Ich siedziby znajdziemy również w Mierzęcinie, Świerznie, Buku Kamieńskim, czy Benicach. Posiadali tak wiele ziem, Ich dominium było tak rozległe, że w XVIII wieku obszar w okolicach Kamienia Pomorskiego, Goleniowa, Gryfic i Wolina nazywano potocznie powiatem Flemmingów (Flemmingscher Kreis). Wróćmy do historii wsi. Flemmingowie współrządzili z Petersdorfami. Często się sądzili a procesy trwały latami, Jak nie o wyrąb lasu, to o podział ziem. Petersdorfowie w 1643 roku, przekazali część maciejewskich ziem rodzinie von Berger. Był to krótki okres władztwa tej rodziny. Wiadomo, że ma korzenie niemieckie i starokrzyżackie - związana ze Śląskiem i Inflantami. W 1561 roku nabył on przywileje szlachty polskiej. Pojawił się również na polskim dworze królewskim Augusta Mocnego - Johann Gottfried von Berger, był lekarzem nadwornym. W wyniku procesów, przekazania/zakupu lenna książęcego, do 1665-72 roku, von Flemmingowie przejęli praktycznie cały majątek w Maciejewie. Już wówczas byłą to dość spora wieś, z rolnikami, pasterzami, zagrodnikami, karczmą i młynem. Na Górze Zamkowej dokonano przebudowy i rozbudowy, wznosząc wówczas pierwszy dwór z zabudowaniami. W 1759 roku, wygasła linia maciejewska i Maciejewo z okolicznymi ziemiami przejęli Flemmingowie ze Świerzna. W międzyczasie na wschód od zamku, rozwijało się założenie folwarczne. W 1759 roku po zachodniej stronie rzeczki wymienia się zabudowane przedmurze zamku, zaś po wschodnie podwórze gospodarcze. Na przedmurzu stał browar i dom warzelniany, duża stajnia i chlew nad jeziorem. Część zamkowa, połączona była z podwórzem gospodarczym drewnianym mostem. Po tej stronie znajdował się niewielki ogród pomiędzy mostami, brama wjazdowa, stodoła, obory, owczarnia, i mieszkalna zabudowa folwarczna. Jak widać był to naprawdę spory majątek rycerski w Maciejewie. Pomimo częstych podziałów, połączeń i przekazań, cały czas działał prawidłowo i rozwijał się. Czego nie można powiedzieć o zamku. Flemmingowie opuścili go pod koniec XVIII wieku. Na początku XIX wieku mieszkał w nim zarządca majątku. Następnie opuszczony, został rozebrany w 1868 roku. Dlatego też w międzyczasie rozpoczęto budowę nowego dworu na podwórzu gospodarczym, zakończoną w 1867 roku. W majątku prowadzono gospodarkę leśną, rolną i hodowlę bydła, zaś całością zarządzał Rządca Krause. Ciężko określić liczbę mieszkańców, zabudowę itp.., gdyż statystyki łączyły ze sobą folwark w Maciejewie i Dołgie, oraz udziały w okolicznych wsiach. W 1939 r. majątek liczył 1802 ha, w tym 1210 ha lasu. W Maciejewie zamieszkiwało 177 osób w 34 budynkach mieszkalnych oraz użytkowano 37 budynków gospodarczych. Własność von Flemmingów zakończyła się wraz z zajęciem wsi przez wojska radzieckie w marcu 1945 roku. Majątek został rozparcelowany, zaś na bazie folwarku, założono Zakład Rolny Państwowych Gospodarstw Rolnych. A pałac, pełnił funkcje oświatowe i hotelowe. Szczegóły historii wsi można przeczytać na stronie Białego Grosza - http://historia-zachodniopomorskie.pl/?p=451 . Najciekawsze obiekty:

  • ZAMEK W MACIEJEWIE (relikty) Umiejscowiony jest na wniesieniu, przy brzegu rzeczki Stepnica i północnym skraju jeziora Lechickiego. Prawdopodobnie w tym miejscu, wcześniej znajdował się średniowieczny gród słowiański. Podobne wybory, byłe w wielu innych zamkach pomorskich. Zamek w Maciejewie datuje się na 1400 rok. Nie ma informacji kto go wybudował. Według wszelkich posiadanych danych, musiał być to ród von Wisen (Viesen) lub von Petersdorff, którzy wówczas posiadali tu lenno książęce. A może był to zamek książęcy ?? Wisenowie, posiadali ponoć zamek w Mostach. Jednak nie ma po nim śladu. Więc mamy trzy możliwości; Zamek w Maciejewie, wymieniany jest jako warownia obronna von Wisen i tak jest na 90%, Zamek w Mostach naprawdę znajdował się w miejscu dzisiejszego dworu, no i trzecia wersja najmniej prawdopodobna, był bliżej jeziora i nie ostał się po nim żaden ślad. Jednak patrząc na kroniki von Flemmingów i ustawiony przez nich w 1927 roku pamiątkowy głaz, piszą oni, że zasiedlili Maciejewo już w 1209 roku ! Jednak pisząc kroniki w XIX wieku, często koloryzowali czas przybycia, jak na przykład w Buku. A że to ich zamek, jest już najmniej prawdopodobne. Tak czy inaczej zamek zbudowano. Znalazłem ciekawostkę, że zamek, wraz z okolicznymi wsiami, wniesiony został jako posag jego dziedziczki, rodowi von Flemming. Było to pod koniec XIV wieku. Wynika z tego, że gdy w 1477 roku wygasł ród Wisen-ów, chodziło o jego męską część, zaś damska wyszła za mąż za któregoś z Flemmingów, którzy zamek z posiadłościami, przejęli w lenno z nadania książęcego. Była to kamienno-ceglana warownia obronna, zbudowana na planie czworokąta, otoczona mokrą fosą zasilaną z rzeczki lub jeziora, z mostem zwodzonym. Rozpiętość założenia liczona po linii grzbietowej wałów wynosi 75x85m. W północno-wschodniej części wzgórza zamkowego znajdują się fragmenty murów, wznoszących się 5 m nad fosą oraz czytelne mury na majdanie, które kształtują powierzchnię typową pod wieżą mieszkalną. Znajdowała się ona w narożniku majdanu o wymiarach 25x33m. Ród von Flemming-ów, rozpoczął jego rozbudowę/przebudowę na swoją siedzibę (linia Maciejewska Flemmingów). W spisie majątku z 1759 roku, pod hasłem nieruchomości, umiejscowiony jest wzgórze zamkowe z zamkiem warownym z 1554 roku. W kronikach Flemmingów, jest XVIII wieczny obraz, przedstawiający zamek z 1610 roku. Jednak jest to czysta fikcja malarska, bardzo mocno przejaskrawiona. W spisie majątku pod hasłem nieruchomości 1759, umiejscowiony jest wzgórze zamkowe z zamkiem warownym z 1554 roku. Z opisu wynika, że istniał tu obronny zamek z wałami i fosami oraz zabudowane podzamcze. Zamek opisywano następująco. Zamek lub dom mieszkalny, popadający w ruinę, stał na wzgórzu otoczonym fosą, przez którą prowadził kryty most. Cały dziedziniec zamkowy był wybrukowany kamieniami polnymi, po północnej stronie były jeszcze widoczne resztki muru obronnego. Stał dwupiętrowy budynek z muru pruskiego, którego szkielet wykonany był z drewna dębowego. Wejście do budynku znajdowało się w narożniku, tworząc wraz z głównym budynkiem krótsze skrzydło wysunięte do przodu. Dach budynku wyłożony był dachówką. Po wschodniej stronie przy fosie znajdowały się mocno wystające fundamenty. Małe skrzydło zostało dobudowane 16 lat wcześniej. Po prawej stronie domu, na południe lub południowy zachód, znajdował się ogród w dwóch tarasach, po zachodniej i północnej stronie wzgórze zamkowe było obsadzone lipami. Na dawnym podzamczu znajdowały się: piekarnia, browar z domem warzelnianym, wozownia ze stajnią, stajnia i chlewy, dom służby. We wsi były trzy mosty. Jeden kamienny przy młynie, drugi nad rzeczką, trzeci zwodzony prowadzący z zamkowej bramy, która wznosiła się na palach przy spadku terenu od strony wody, prowadzący, przez podzamcze do folwarku. Gdy w 1759 roku, wymarła linia Maciejewska, majątek przejęli Flemmingowie ze Świerzna. Niestety zaniedbali starą siedzibę rodową linii Maciejewskiej. Do około 1800 roku, mieszkał tam zarządca majątku. Następnie został opuszczony, a w 1868 roku rozebrany, na rzecz nowego dworu w folwarku. Od tego czasu, zachodnia część majątku ulegała rozbiórce i znikała z powierzchni ziemi. A dzisiaj możemy podziwiać zapomniane resztki murów zamkowych na wzgórzu zamkowym, wał i fosę, porośnięte starymi lipami, wsłuchując się w starą legendę. 
    W wiosce Maciejewo znajduje się ruina starego zamku. W tym zamku mieszkał niegdyś ród hrabiowski, który oddawał się dzikiemu, Bogu niemiłemu życiu. Szczególnie okrutni byli hrabiowie wobec swoich poddanych. Często prześladowali ich i maltretowali z najmniejszych powodów, a teraz w starym zamku straszy duch okrutnego męża, który, gdy biedni chłopi w czymś zawinili, bezlitośnie łamał im kości i kazał ich skazywać na śmierć. Ci ludzie nazywają to pomieszczenie starą salą sądową. Za karę za takie okrucieństwa duch ostatniego z rodu hrabiowskiego, wciąż błąka się po starym zamku. Można go zobaczyć o północy. Ma w ręku gruby, żelazny pręt, z tym prętem chodzi powoli po całym zamku, a na koniec wchodzi do starej sali sądowej. Tam zaczyna straszliwie hałasować. Męczy się nim, aż wybije godzina. Wtedy znika z wielkim jękiem i łoskotem. Niektórzy mówią, że towarzyszy mu wielki, czarny pies, który ma ognisty język zwisający z pyska i prawdopodobnie jest diabłem. Kiedy stary hrabia zawyje, dusi się i znika z przeraźliwym krzykiem, a w sali sądowej rozbrzmiewa demoniczny śmiech. Dlatego żaden człowiek nie waży się zbliżać do zamku nocą.
  • ZAŁOŻENIE PAŁACOWO-PARKOWE Po odziedziczeniu majątku przez Paula Hasso Tama von Flemming w 1896 roku, przystąpił do projektowania nowego zespołu pałacowo-parkowego, czyli rezydencji Flemmingów. Do budowy przystąpiono w 1899 roku. Pałac oddalono od folwarku, odgradzając się starodrzewem, chroniącym przed uciążliwością hodowli zwierząt. Pałac zbudowano na podwyższeniu, na piaszczystej skarpie, opadającej łagodnie w stronę jeziora Lechickiego. Jednocześnie, dokonywano nasadzeń w nowej południowej części i reorganizowano starszą pomiędzy pałacem a folwarkiem, budowano klomby, aleje parkowe w zakładanym parku pałacowym. Paul von Flemming wraz z żoną Wiolą von Bonin z Drężęwa, zamieszkali w pałacu, w 1902 roku. Ostatnim właścicielem pałacu i majątku w Maciejewie, był Erdmar Eduard Hasso von Flemming (syn Paula). Zarządzał majątkiem w latach 1934-1945. Pałac z parkiem w Maciejewie, wzorowano na cesarskiej rezydencji w Babelsbergu koło Poczdamu. Charakterystycznymi cechą takiego założenia, było położenie pałacu nad jeziorem, z włączeniem go w krajobraz parkowy, poprzez utworzenie osi widokowych z pokojów budowli do jeziora. Drugą cechą było odsunięcie siedziby od zespołów folwarcznych w otoczeniu parkiem ze wszystkich stron. I tak powstał okazały, eklektyczny pałac o powierzchni 2084 m2, z formami neorenesansowymi i neogotyckimi - angielski neogotyk. Zbudowano go z cegły na wysokim kamiennym cokole, z wejściem od strony wschodniej z szerokim podjazdem w formie pętli. Jest to budynek trzykondygnacyjny z piwnicą i strychem, o zróżnicowanej bryle, z wieloboczną czterokondygnacyjną wieżą widokową w narożniku południowo-zachodnim, czterema ryzalitami zwieńczonymi sterczynami i krenelażem, założony na rzucie zbliżonym do kwadratu, kryty płaskim dachem. Wejście główne jest poprzedzone tarasem i schodami. Wewnątrz zachowały się oryginalne boazerie, stolarka drzwiowa, dwa neogotyckie kominki, wystrój sztukatorski ścian i sufitów oraz drewniane klatki schodowe. Tuż przy pałacu, znajduje się kamień pamiątkowy, który przed wojną stał przy drodze do Dołgie. Jest to kamień pamiętniający 700 lat pobytu Flemmingów na Pomorzu. Po II Wojnie Światowej zespół pałacowo-parkowy, stał się własnością państwa polskiego. Na początku w pałacu znajdowała się szkoła rolnicza oraz Ośrodek Kształcenia Nauczycieli Zawodowych. W okresie tym, do pałacu dobudowano parterowe wschodnie skrzydło i niestety pozbawiono pałac gzymsów nadokiennych, oraz pozbawiono sporej ilości wyposażenia wewnątrz. Wycięto również drzewa w parku pałacowym, pod domki letniskowe i inne budynki/pawilony. W 1988 roku, pałac trafił w zarząd Państwowego Przedsiębiorstwa Turystycznego Pomerania, który również zostawił podczas remontu swój ślad. Rozbudowano wschodnie skrzydło, w którym umieszczono basen i dwie sale konferencyjne. Wówczas funkcjonował tu hotel z restauracją Relaks. Po 10 latach, został zakupiony przez Prywatne Przedsiębiorstwo Turystyczne Pomerania Artura Grochulskiego. Wykonano kolejny remont w 2000 roku. Funkcjonował tu dalej hotel z restauracją, jednak już w bardziej ekskluzywnej formie. Ciekawa była wieża, w której za działalności hotelu, były dwa pokoje. Pierwszy z panoramicznym, zapierającym dech, widokiem na Jezioro Lechickie. Drugi z okrągłym łożem, wymarzonym wprost, na noc poślubną dla nowożeńców. W pałacu można było 120 miejsc noclegowych + jeszcze domki. Do dyspozycji gości były również; park, jezioro, kort tenisowy, basen kryty, sauna, bilard. Organizowano również konferencje, eventy, wesela, czy zabawy sylwestrowe. W 2008 roku Pomerania zmieniła właściciela na Artura R.. W 2011 roku został wydzierżawiony na 30 lat spółce Real Estate Investments, oraz ustanowiono dwie nieodpłatne służebności mieszkania do 2024 roku. Z powodu wieloletniego zadłużenia PPT Pomerania wobec Skarbu Państwa, było kilka prób licytacji komorniczej pałacu - pierwsza w 2008 roku (19,5mln zł), ostatnia w 2021 roku (1,036mln zł). Niestety z powodu dzierżawy przez REI, jak i obciążeń prywatnych nikt nie skusił się na niską cenę wywoławczą w kwocie 777 114,00 złotych. Może dlatego że właściciele/dzierżawcy byli dość negatywnie postrzegani, co można przeczytać w mediach. I tak prawdopodobnie w latach 2019-2020 roku, zakończyła się działalność hotelu z restauracją. W 2026 roku, widać mocno zardzewiałe łańcuchy z kłódkami, brudne drogowskazy, zaniedbany park, podarte dachy pawilonów i pustkę przed pałacem. Wychodzi na to, że może uda się Skarbowi Państwa sprzedać pałac z parkiem, dopiero w 2041 roku ??!! Oby do tego czasu nie popadł w trwałą ruinę. Obecnie pałac i park, bez możliwości zwiedzenia wewnątrz i na zewnątrz.
  • Park krajobrazowy w Maciejewie, otacza piękny pałac - najnowszą siedzibę von Flemmingów na tych ziemiach. Północna część parku, powstała nieco wcześniej, przy przebudowie folwarku w połowie XIX wieku. Do dzisiaj zachowała się stara aleja dębowa, dawnej drogi, do wcześniejszego założenia folwarcznego - obecnie droga jest przesunięta. Podczas budowy pałacu, otoczono go dużym parkiem, wykorzystując starszą północną część, która oddzielała go od uciążliwości pracy folwarku, oraz nową południową, gdzie wykorzystano również częściowo, pierwotne zalesienie. Planując park, wykonano szereg prac związanych z budową alejek, oraz klombów przy pałacu. Nasadzenia trwały kilka lat i pewnie zakończono je w momencie wprowadzenia się Flemmingów w 1902 roku. Obecnie w park znajduje się kilkadziesiąt cennych starych, pomnikowych drzew, o obwodach od 300 do 555 cm. Są to; dęby szypułkowe, klony pospolite, świerki pospolite, buki pospolite, daglezje zielone, wiązy szypułkowe, lipy. Do tego; występują; cisy pospolite, lipy szerokolistne, robinie akacjowe, klony jawory, brzozy, sosny, jodły, graby, kasztanowce białe. Łącznie zinwentaryzowano prawie 500 drzew, określonych jako starodrzew. A wszystko to na terenie niecałych 3 hektarów parku. Obecnie coraz bardziej zaniedbany, wraz z pałacem … . W północnej części parku, przy zabudowaniach folwarcznych znajdował się grobowiec rodzinny von Flemming, założony tam w pierwszej połowie XIX wieku. Po 1945 roku, grobowiec został zdewastowany, a wg informacji od mieszkańców wsi uzyskanych w 1989 roku, w latach 60-tych w jego wnętrzu składowano padłe cielęta z pobliskiego PGR . Do roku 1981 w miejscu tym stał drewniany dębowy krzyż. Obecnie nie ma po nim śladu - jest tylko mała trawiasta łączka. Niedostępny do zwiedzania.
  • Pierwszy folwark zaczął powstawać w okresie XV- XVI wieku, gdy Flemmingowie przejęli ziemie i sam zamek. Na podzamczu, powstawały budynki inwentarskie i gospodarcze. Powstały; stajnia, chlew, karczma, browar z warzelnią, na cieku po drugiej stronie rzeczki Stepnica, młyn wodny i kościół z cmentarzem. Z czasem rozpoczęto rozbudowę folwarku. W XVII wieku, obok zamku postawiono nowy dwór ryglowy i rozpoczęła się ekspansja, na drugi brzeg Stepnicy, gdzie formował się nowy folwark. Początkowo były to pojedyncze budynki inwentarskie oraz ogród pomiędzy Stepnicą, a strumieniem we wsi. Rozbudowywała się również wieś. Powstały: szachulcowy kościół z cmentarzem, zagroda młyńska, dwie stajnie, dwie obory, owczarnia, stodoła, 5 domów pracowników folwarcznych oraz cztery zagrody chłopskie, dwie zagrodnicze i dom zakrystiana ze szkołą. Z czasem rozebrano zabudowę po zachodniej stronie Stepnicy. W połowie XIX wieku, zaczęła się kolejna przebudowa folwarku, realizowana przez Franza Wilhelma Karla von Flemminga, ówczesnego właściciela Maciejewa. Podjął decyzję o rozbiórce starego dwory ryglowego przy zamku, kościoła i likwidacji cmentarza. Rozebrano również kilka starszych budynków, w tym zapewne młyn wodny obecnie zero śladów), przeprojektowano nieco układ drogowy i rozpoczęto budowę nowego dziedzińca folwarcznego, uformowanego na południe, od nowo wybudowanego dworu (1868 rok). Na wschodniej granicy dziedzińca powstały; budynek mieszkalny (niezachowany, tylko ściana), stodoła, remiza (ruina bez dachu) i powozownia. Na południowej stały budynki inwentarsko-gospodarcze (obecnie nie istnieją, chyba owczarnia). Na za zachodniej obora (ruina, głównie mury), krochmalnia (ostał się tylko komin) i stodoła. Na dziedzińcu postawiono wiatę na powozy i sprzęt rolniczy. Powstała również nowa folwarczna kolonia mieszkalna. W 1899 roku, kolejne zamieszanie i niewielka przebudowa folwarku, z powodu rozpoczęcia budowy potężnego założenia pałacowo-parkowego Flemmingów. Po 1945 roku, folwark przejął Zakład Rolny Państwowych Gospodarstw Rolnych. W tym czasie przebudowywano budynki, jak i rozebrano część południową dziedzińca. Powstało również kilka nowych budowli. A we wsi nowe pegieerowskie bloki i dwojaki. Folwark stracił praktycznie wartość historyczną. Szczególnie po rozebraniu w latach 82-tych, XX wieku, dworu na północnej pierzei dziedzińca folwarcznego. Aczkolwiek, dalej malownicze są ruiny obory, szczególnie od strony zamku, oraz stajni.
  • KOŚCIÓŁ Wieś w miarę rozwoju i zwiększenia zasiedlenia, musiał mieć zbudowany kościół. Nie wiadomo który z rodów ufundował pierwszą świątynię w Maciejewie. Zbudowano ją w formie szachulcowej świątyni, dzwonnicą wieżową, w miejscu gdzie obecnie znajdują się budynki folwarczne. Należy domniemywać, że był to XVII wiek. Świątynię otaczał wówczas cmentarz przykościelny. jednak folwark się rozrastał. Więc Franz Wilhelm Karl von Flemming, ówczesny właściciel Maciejewa, podjął decyzję o rozbiórce kościoła i likwidacji cmentarza. Jednocześnie zlecił budowę nowego kościoła, w północnej części kolonii folwarcznej. Nowa świątynia powstała w 1867 roku, zaś ród Flemmingów stał się jego kolatorem. Większość wyposażenia kościoła była z początku XX wieku, jednak znalazły się tam również elementy ze starego kościoła. W 1910 roku do kościoła trafiły organy Grüneberga ze Szczecina (numer opus 601). Po II Wojnie Światowej, kościół przez rok stał opuszczony. Wyposażenie rozkradziono lub zniszczono. Znikły ołtarz, ambona, empora chórowa, organy … . Ławki i dzwony kościelne, po zdemontowaniu trafiły do kościoła w Godowie. Tak ogołocony kościół poświęcono w 1946 roku pw Świętego Kazimierza. Jednak minęło jeszcze sporo czasu, nim rozpoczęto w nim posługę kapłańską. W 1962 roku, został przeprowadzono remont dachu i wyposażono go w ławki inne niezbędne elementy wyposażenia. A wszystko metodą gospodarczą powojennych mieszkańców wsi. Dachówkę pobrano ze starej folwarcznej owczarni, dach remontowali Bolesław Kabza z Maciejewa i Stanisław Lewicki z Przybólska. Zaś Adam Sobotkiewicz z Maciejewa wykonał ławki służące do dzisiaj i poprowadził instalację elektryczną w kościele. W 1969 roku miał miejsce kolejny remont kościoła, w trakcie którego otynkowano ściany i sufit, a także wylano nową cementową posadzkę. W kolejnych dekadach, świątynia musiała być remontowana, gdyż posiada nowy dach, zaś wewnątrz została otynkowana. To tyle historii - teraz troszkę architektury. Kościół zbudowano w stylu neoromańskim, jako jednonawową, salową świątynię z prezbiterium zamkniętym pięcioboczną absydą i podwieżową kruchtą. Na apsydzie umieszczono okienka w dwuuskokowych ceglanych obramieniach. Do kościoła przylega czworoboczna wieża, zwieńczona smukłą, wieloboczną latarnią. Ściany posadowiono na kamiennym fundamencie wzniesiono z obrobionego kamienia łamanego, w nieregularnym ułożeniu oraz wypełnieniem szczelin pomiędzy kamieniami okrzeskami. Na ścianach i apsydzie, umieszczono zamknięte półkoliście okna, z ceglanymi dwuuskokowymi obramieniami. Naroża nawy, apsydy i wieży oraz cokół, wykonano z regularnych, gładzonych bloków kamiennych. Obramienia okien, portalu, szczyty, gzymsy wieńczące oraz górną partię wieże, wykonano z cegły maszynowej. Wewnątrz kościoła zachował się jedynie płaski, drewniany strop, zaś nad apsydą sklepienie krzyżowo-żebrowe, wsparte na służkach w formie odwróconych trójkątów. Wokół placu kościelnego nasadzono lipy, dęby i świerki, dziś mające ponad 150 lat. Znajdował się tu cmentarz przykościelny, po którym nie już prawie śladu. Teren zniwelowano a nagrobki usunięto. Ostał się jedynie pamiątkowy obelisk granitowy, poświęcony mieszkańcom wsi i okolic, którzy zginęli podczas I Wojny Światowej.Wykonano go w formie steli wykonanej z szarego granitu, zwieńczonego żelaznym krzyżem. Umieszczono pod nim nazwisko imię, datę śmierci 13 mieszkańców, oraz inskrypcję "Starben für König und Vaterland im Weltkriege - Służył w czasie wojny światowej królowi i ojczyźnie 1914–1918. Jednak jego losy wskazywały że zniknie. Po wojnie, został przewrócony, następnie przez dekady leżał w miejscu jego ustawienia, znikając powoli w ziemi. W latach 80-tych XX wieku, wystawał jedynie kawałek steli, zaś ułamany krzyż żelazny, leżał przy wejściu do kościoła. Z czasem krzyż znikł, zaś płyta pomnika, została użyta jako odpływ wody z rynny. I pewnie by tak zostało do dzisiaj. W 2024 Goleniowskie Stowarzyszenie Eksploracji Historycznej „Biały Grosz” z wolontariuszami, wykonało prace i umieściło odnowiony pomnik w pierwotnym miejscu. Od północnego wschodu, zobaczymy obsadzoną starymi dębami i lipami ścieżkę, do cmentarza wiejskiego.
  • Od północnego wschodu, zobaczymy wychodzącą z placu przykościelnego, obsadzoną starymi dębami i lipami, 120 metrową alejkę, do ewangelicko-luterańskiego cmentarza wiejskiego. Założony został w 1 połowie XIX wieku (1810-30), gdy zlikwidowano cmentarz przykościelny pierwszego kościoła w Maciejewie. Przez lata zaniedbany, ze zniszczonymi nagrobkami, rozkopany i okradziony, zarastał krzewami i samosiejkami. W 2025 roku, mieszkańcy (koło gospodyń wiejskich Maciejewianki oraz Biały Grosz z Goleniowa) uporządkowali część cmentarza, tworząc małe lapidarium ze stelami i krzyżami - niektóre blisko 200 letnie. Jednak gdy przejdziemy się po pozostałej części znajdziemy jeszcze obramienia mogił i szczątki nagrobków. Wszystko w otoczeniu starodrzewu; lipy, dęby.

Jarosławki (Neuendorf) są starą wsią, jednak niema spójnych informacji kiedy powstały. W 1478 roku, podobnie jak Maciejewo, były współdzielonym lennem pomorskich rodów rycerskich; von Wisen (Viesen) oraz von Petersdorff. istniał tutaj wówczas folwark. Został sprzedany hrabiom von Eberstein z Nowogardu. W 1577 roku zbudowali oni dodatkowo folusz (młyn wodny z urządzeniami do spilśniania i uszlachetniania sukna) oraz młyn wodny. Po śmierci ostatniego właściciela z tego rodu, majątek przeszedł pod zarząd domeny w Maszewie, zaś niewielka część ziem należał do von Flemmingów z Maciejewa. Już w 1786 roku ziemie zostały wydzierżawione właścicielowi pobliskich Budzieszowic - pomorskiej linii rodu von Blankenburg. W XIX wieku właściciele zmieniali się kilkukrotnie. W tym czasie powstał folwark z dworkiem i parkiem. Jarosławki rozwijały się zarówno w północnej części folwarcznej, jak i wiejskiej. W drugiej połowie XIX wieku łączna mieszkało tu 300 osób, w 29 budynkach mieszkalnych. Funkcjonowały dwa zakłady rzemieślnicze, młyn wodny i szkoła (również dla sąsiednich Budzieszowic). Jarosławki były zobowiązane do współopieki nad kościołem i probostwem w Budzieszowcach. Po 1945 roku wieś w rękach polskich. Folwark z dworkiem został praktycznie zniszczony, zaś budynki i ziemie przeszły na własność rolników indywidualnych. Do dzisiaj zachowało się troszkę zabudowy historycznej z przełomu XIX i XX wieku, oraz park. Najciekawsze obiekty:

  • Na uwagę zasługuje XIX wieczny park dworski. Nie zachował się w pełni układ alejek, jednak znajdziemy tam sporo starodrzewu, głównie dęby, buki, a nawet leciwe świerki. Jeden z dębów o pierśnicy 487cm, jest pomnikiem przyrody i ma fajną nazwę Biały Wilk. Nieopodal rośnie dużo młodszy dąb, który nazwano Kieł. Zaś ja, grupkę kilku dębów, rosnącą obok nazwałem w ciągłości Wataha. Na uwagę zasługuje stara lodownia, umieszczona w północno-zachodniej części parku. Jest to kamienna, murowana budowla, z pomieszczeniem w ziemi. Przechowywany lód z jeziora, mógł tam wytrzymywać nawet do lata. Pewnie był to również magazyn żywności. Warto zejść z głównej drogi i to zobaczyć.
  • Pomnik przyrody Biały Wilk. Dąb szypułkowy - Quercus robur. Rośnie na terenie dawnego parku dworskiego w Jarosławach. Wysokość [m]: 22 Pierśnica [cm]: 155 Obwód [cm]: 487 Pięknie obrośnięte starym bluszczem drzewo. Na północny wschód od niego, około 16 metrów, sporo młodszy Kieł. Zaś na południe jakieś 23 metry, grupka dębów WATAHA :)
  • Na terenie dawnego parku dworskiego w Jarosławkach, gmina Maszewo, znajduje się relikt niewielkiej budowli ziemno-murowanej, interpretowanej jako lodownia dworska. Obiekt ma formę kamiennego murowanego kopca o nieregularnym, zbliżonym do kolistego rzucie, usypanego nad murowaną komorą. Całość jest obecnie silnie zarośnięta i częściowo zdegradowana, jednak zachowane elementy konstrukcyjne pozwalają rozpoznać pierwotną funkcję gospodarczą. Bryła obiektu jest w znacznej części zagłębiona w gruncie i obsypana ziemią, co stanowiło izolację termiczną. W partii przyziemia widoczne są fragmenty muru z kamienia polnego i łamanego, łączonego zaprawą. Najbardziej charakterystycznym elementem jest nisko osadzone wejście do komory, ujęte w kamienny łuk odcinkowy lub spłaszczony łuk sklepiony. Otwór wejściowy jest niski i szeroki. Z widocznych partii wnętrza wynika, że obiekt posiada murowaną komorę o ścianach kamiennych, przykrytą sklepieniem lub stropem zasypanym ziemią. Układ wejścia wskazuje, że nie jest to studnia ani pionowy szyb, lecz poziomo dostępna komora magazynowa. Cała zabudowa, przykryta jest prawie dwumetrowym, murowanym kopcem. Forma obiektu, technika wykonania i lokalizacja w parku przy założeniu dworskim przemawiają za uznaniem go za lodownię, czyli budowlę służącą do przechowywania lodu i żywności wymagającej obniżonej temperatury. Tego typu obiekty były powszechnym elementem zaplecza gospodarczego majątków ziemskich w XIX i na początku XX wieku. Ich cechą typową było właśnie częściowe zagłębienie w ziemi, masywne ściany, niewielki otwór wejściowy oraz ziemny nasyp zapewniający stały chłód.

 

 

 


POWIĄZANE SZLAKI I MAPY: aby sprawdzić z jakimi szlakami turystycznymi, krzyżujemy naszą wędrówkę, kliknij w zakładkę "produkty powiązane". Znajdziesz tam również mapy, na których znajduje się szlak, a mamy je w sprzedaży. Zakładka w ciągłej rozbudowie, w miarę wprowadzania szlaków i wydawnictw do bazy.


SKALA TRUDNOŚCI PIESZA – 1
SKALA TRUDNOŚCI ROWER – 2
SKALA  TRUDNOŚCI NORDIC WALKING – 1

1 – łatwy bez utrudnień
2 – średni z miejscowymi utrudnieniami
3 – o utrudnionym przejściu/przejeździe


SPODOBAŁA CI SIĘ MOJA PRACA ?? SKORZYSTAŁEŚ Z MATERIAŁÓW ?? POSTAW MI KAWĘ - https://buycoffee.to/wiking-turystyka

Kup kawę Wikingowi

Na pewno zmotywuje mnie do dalszej pracy. Często również kawka mi pomoże przy tworzeniu nowych i aktualizacji dotychczasowych danych. Do zobaczenia na Szlaku. W sezonie jesienno-zimowo-wiosennym, zapraszam na wspólne "Wyprawy z Wikingiem", podczas których wędrujemy po szlakach Województwa Zachodniopomorskiego i nie tylko.

 


Masz pytania ? Zadzwoń 501036860 w godz. 10:00-18:00, lub napisz e-mail biuro@wedrujznami.pl  .


Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

Kraj wysyłki:

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (0)

Weryfikujemy, które opinie pochodzą od klientów, którzy kupili dany produkt. Po zatwierdzeniu wyświetlamy zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl